Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Wylot

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Wreszcie słońce. Po całym dniu deszczu chmury rozrzedziły się, ukazując niebieskie niebo. Duża pomarańczowa tarcza wisiała nad dachami domów po zachodniej stronie Rynku. Na parkingu pojawił się długi cień rzucany przez drzewa rosnące wokół pobliskiego kościółka. Od południa, od strony Jasnej Góry, zaczęły dochodzić delikatne powiewy ciepłego wiatru.
Na przystanku stało dwóch mężczyzn w średnim wieku. Ubrani byli lekko, prawie jak w lecie. Na nogach mieli sandały, na oczach okulary przeciwsłoneczne, a blade ramiona wystawały z podwiniętych krótko rękawów. Jeden z nich miał pooraną zmarszczkami twarz, spaloną słońcem ciemną, ziemistą cerę i przygarbione plecy, jakby dźwigał na sobie wielki ciężar. Wszystko to sprawiało, że wyglądał na dużo starszego, niż był w rzeczywistości. Drugi miał prostą, sprężystą sylwetkę, pod nosem sumiastego wąsa, a na środku czoła, tuż nad nosem pionową bruzdę, która dodawała mu marsowego wyglądu. Mężczyźni dyskutowali o czymś zawzięcie.
- Co ty u nas w mieście robisz? - zapytał mężczyzna z wąsem.
- Przyjechałem, żeby zorientować się w możliwościach studiowania dla mojego syna - odparł przygarbiony mężczyzna. - On zdaje teraz maturę w technikum w naszym miasteczku i nie miał czasu, żeby przyjechać.
- Bardzo mądrze, bardzo mądrze - odparł mężczyzna z wąsem. - Dzisiaj trzeba inwestować w wiedzę. Ten kapitał później zwróci się z nawiązką. Ja wczoraj kupiłem trochę akcji jednego przedsiębiorstwa, o którym nikt nie słyszał i dzisiaj już jestem bogatszy. Nie za bardzo, ale trochę.
- A ja się boję, czy mi starczy pieniędzy na studia dla mojego syna - powiedział krótko przygarbiony mężczyzna.
- No to samemu trzeba się było uczyć - odparł mężczyzna z wąsem. - Teraz byś był inżynierem, tak jak ja, miał własną firmę i nie martwił się, czy ci starczy pieniędzy na studia dla syna.
- Łatwo ci mówić. Twój ojciec był inżynierem i ciebie też wysłał na studia. Moi rodzice byli rolnikami i takiej potrzeby nie widzieli, bo byle mechanik samochodowy albo hydraulik za komuny więcej zarabiał niż człowiek z wyższym wykształceniem, i dlatego posłali mnie do technikum. Jak im o studiach powiedziałem, to mnie wyśmiali. A teraz, jak chcę syna wykształcić, to nie mam za co, bo jedyna fabryka w naszym miasteczku właśnie dogorywa i niedługo sam będę bez pracy - żalił się przygarbiony mężczyzna.
- No, ale przecież studia są bezpłatne - wtrącił mężczyzna z wąsem.
- No i co z tego? Bezpłatne są tylko dzienne. Żeby się na nie dostać, to bym musiał dać synowi korepetycje, a wiesz, ile to kosztuje? Nawet jak się na nie dostanie, to i tak akademik, jak mu przyznają, utrzymanie i książki - kosztują razem minimum 400-500 zł miesięcznie, a ja zarabiam 800. A jak się nie dostanie na dzienne, to będzie musiał iść na wieczorowe albo zaoczne i trzeba będzie za nie płacić. Nawet nie pytałem się ile, bo i tak mnie na to nie stać. No, ale dosyć biadolenia, powiedz mi, jak tam leci w twojej firmie - przygarbiony mężczyzna zmienił temat.
- Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Pracy mamy mnóstwo. Pracuję jak wół od rana do wieczora. Zostawiłem właśnie samochód u mechanika i poszedłem sobie na spacer, żeby trochę świeżego powietrza złapać. Bo normalnie nie mam na to czasu - opowiadał mężczyzna z wąsem.
- No to może by się znalazła dla mnie praca u ciebie? - przygarbiony mężczyzna zapytał znienacka, jakby przez cały czas czekał na sposobną chwilę, bacznie obserwując rozmówcę.
- No wiesz, właściwie nie jest aż tak dobrze - właściciel firmy wił się jak piskorz. - Bezrobocie w kraju rośnie, coraz większe podatki muszę płacić, też zwolniłem ostatnio kilku pracowników, a właściwie to jakie ty masz kwalifikacje?
- Przecież wiesz jakie. Razem chodziliśmy do technikum, tylko że ja na studia nie poszedłem - odpowiedział mu szkolny kolega.
- Nie, nie, u mnie nie ma dla takich, jak ty pracy - odparł właściciel firmy. - Takie technologie, o których się uczyliśmy w szkole, już dawno można znaleźć tylko w muzeum, a ty niczego innego w tym czasie się nie nauczyłeś.
- No to u ciebie bym się nauczył - odparł przygarbiony mężczyzna. - Pojętny jestem przecież. Znasz mnie, razem się bawiliśmy.
- Ale ja nie mam na to czasu. Mogę przecież przyjąć chłopaka po politechnice i on od razu będzie umiał obsługiwać maszynę sterowaną komputerem. A na przyuczenie ciebie musiałbym z miesiąc stracić i nie wiem, jaki byłby skutek - tłumaczył mężczyzna z wąsem. - Ja mam firmę, a nie instytucję charytatywną - dodał po chwili nieco zdenerwowany. - No niech to licho, nie doczekam się na ten autobus.
Mężczyzna z wąsem wyjął z kieszeni komórkę, po chwili z pobliskiego postoju ruszyła taksówka i zatoczywszy koło, podjechała pod sam przystanek.
- No to cześć - powiedział do znajomego z technikum. - Muszę już lecieć, interesy czekają, wszystkiego dobrego, pozdrów syna ode mnie. Drzwi taksówki trzasnęły i pojazd odjechał z piskiem opon.
Kolega z technikum wyjął portfel, przeliczył monety i machnął parę razy ręką. Zatrzymała się przepełniona nyska. Przygarbiona sylwetka szybko zniknęła w środku samochodu. Nyska z trudem, niczym żółw, wygramoliła się z przystankowej zatoki, ocierając rurą wydechową o pofałdowany asfalt i wolno potoczyła się wylotową ulicą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystkich Świętych czy święto zniczy? Czy współczesny człowiek nie zapomniał, po co idzie na cmentarz?

2026-10-30 21:20

[ TEMATY ]

uroczystość Wszystkich Świętych

Joanna Popławska/Niedziela

Nowe znicze, świeże kwiaty, wypolerowane nagrobki i starannie przygotowane dekoracje. Przed uroczystością Wszystkich Świętych cmentarze zapełniają się ludźmi, a sklepy prześcigają się w ofertach nagrobnych ozdób. Wśród zakupów, porządków i przygotowań warto jednak zadać sobie pytanie: czy pamiętamy jeszcze, po co naprawdę idziemy na cmentarz?

Koniec października. Parkingi przy cmentarzach coraz bardziej zatłoczone, na ulicach pojawiają się stoiska ze zniczami i chryzantemami. W sklepach można wybierać spośród dziesiątek rodzajów lampionów – od najprostszych po efektowne, bogato zdobione modele. Wiele rodzin planuje już wyjazdy na groby bliskich, kupuje kwiaty i przygotowuje się do listopadowych dni.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna za dusze czyśćcowe

[ TEMATY ]

nowenna

dusze czyśćcowe

Adobe Stock

Nowennę za dusze czyśćcowe można odprawiać w dowolnym czasie w celu uproszenia nieba dla nich oraz jakiejś łaski przez ich wstawiennictwo. Można ją odprawić po śmierci bliskiej nam osoby albo w rocznicę jej śmierci. Szczególnie zaleca się odprawienie nowenny przed liturgicznym wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych (2 listopada), wówczas rozpoczynamy ją 24 października.

AUTOR: Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych: wspomozycielki.pl; apdc.wspomozycielki.pl
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz DJ wystąpi w Łodzi. Padre Guilherme zagra w Atlas Arenie

2026-10-31 08:46

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Padre Guilherme FB zrzut

Padre Guilherme

Padre Guilherme

14 lutego 2027 roku w łódzkiej Atlas Arenie wystąpi Padre Guilherme – portugalski ksiądz, DJ i producent muzyczny, który łączy muzykę elektroniczną z chrześcijańskim przesłaniem. Jego koncerty przyciągają tysiące słuchaczy na całym świecie, a występy stają się nie tylko muzycznym widowiskiem, ale również okazją do refleksji nad wiarą.

Padre Guilherme, a właściwie Guilherme Guimarães Peixoto, jest katolickim kapłanem pochodzącym z Portugalii. Swoje powołanie kapłańskie łączy z pasją do muzyki elektronicznej. Jako DJ i producent muzyczny tworzy utwory, w których brzmienia melodic techno przeplatają się z muzyką sakralną i chrześcijańską symboliką. W jego twórczości pojawiają się motywy pokoju, nadziei i solidarności, a energetycznym występom towarzyszą chwile skupienia i refleksji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję