Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze, przez wieki nazywana Jej
pałacem, komnatą bądź salą tronową - to oddzielny kościół, wbudowany
między bazylikę (kościół klasztorny) a gmach klasztoru. Kościół ten,
mimo swej okazałości nazywany kaplicą, powstawał w trzech etapach.
Najpierw powstała (druga zresztą z kolei w tym samym miejscu) Kaplica
Cudownego Obrazu, późnogotycka, otwierająca się ongiś na krużganek
klasztorny. Pielgrzymi przychodzili tu z kościoła klasztornego (bazyliki),
a wychodzili przez klasztorny krużganek. Było to bardzo kłopotliwe
zarówno dla pielgrzymów, jak i dla zakonników. Toteż w drugim etapie
budowy tego "pałacu", w latach 1641-44, w miejscu krużganku wzniesiono
korpus nawowy o charakterze kościoła bazylikowego z emporami. Dotychczasowa
kaplica dla rozszerzonej budowli zaczęła pełnić funkcję prezbiterium,
i tak też jest nazywana dziś. W tym samym czasie przed owym korpusem
nawowym zbudowano dwukondygnacyjny otwarty krużganek. Trzeci etap
budowy Kaplicy Matki Bożej to przebudowa owego krużganku na zamkniętą
oszkloną tzw. przybudówkę w 1929 r.
Kaplica Matki Bożej ubogacała się przez wieki niezwykłymi
elementami wyposażenia artystycznego oraz skromnymi darami ubogich
pielgrzymów. Należy tu wspomnieć ufundowanie przez Jerzego Ossolińskiego
w latach 1645-50, istniejącego do dziś, hebanowo-srebrnego ołtarza
dla Obrazu Matki Bożej w prezbiterium kaplicy oraz stiukowo-malarską
dekorację nawy głównej korpusu nawowego z 1689 r. Stiuki te reprezentują
najwyższy poziom europejski i były wykonane najprawdopodobniej przez
artystów włoskich.
Zrozumiałe jest, że wnętrze kaplicy - przede wszystkim
ze względu na ciągłą obecność tłumów pielgrzymów - przez wieki musiało
podlegać różnym działaniom restauratorskim i konserwatorskim. Pragnąłbym
zwrócić tu uwagę zwłaszcza na dwa fakty: konserwację górnej części
prezbiterium w latach 1944-45, kiedy to odkryto fragmenty bardzo
interesującej polichromii z pierwszych lat XVII wieku (m.in. Pokłon
pasterzy z przepiękną postacią Matki Bożej), oraz wielkie dzieło
kompleksowej konserwacji korpusu nawowego, podjęte i przeprowadzone
w latach 2001-2002. Przywrócono wówczas pierwotne piękno tej wspaniałej
części kaplicy oraz wykonano niemożliwą dotąd dokumentację fotograficzną.
W wyniku tych działań konserwatorskich powstał bezprecedensowy w
swej wartości album Kaplica Matki Bożej, autorstwa o. Jana Golonki
OSPPE i Jerzego Żmudzińskiego. Obejmuje on dokumentację fotograficzną
całej kaplicy, dokładne opisy, wreszcie - historię dokonywanych w
kaplicy restauracji.
Jeżeli czcimy Matkę Bożą w Jej Jasnogórskim Obrazie i
odczuwamy Jej realną obecność w tym miejscu, nie może nam być obojętne,
co Ją otacza.
W historii sztuki przyjęta jest zasada, że do pełnego
poznania dzieła konieczne jest spełnienie trzech warunków: autopsja (
ogląd), studium fotografii oraz dokładny opis. Wspomniany album znakomicie
pozwala nam na spełnienie dwóch ostatnich warunków, byśmy nie ograniczali
się tylko do pierwszego, gdyż wówczas zbyt wiele rzeczy ważnych nam
umyka.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
Papież do Legionistów Chrystusa: Jesteście sługami charyzmatu
2026-02-19 18:40
Wojciech Rogacin /Vatican News
@Vatican Media
Papież z uczestnikami Kapituły Generalnej Legionistów Chrystusa
Władza w życiu zakonnym nie jest rozumiana jako panowanie, lecz jako duchowa i braterska służba tym, którzy dzielą to samo powołanie. Należy nauczyć się zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego – mówił Leon XIV do uczestników Kapituły Generalnej Legionistów Chrystusa, których 19 lutego przyjął na audiencji. Nie jesteście właścicielami charyzmatu, lecz jego stróżami i sługami – dodał Papież.
Ojciec Święty przyjął uczestników Kapituły Generalnej Legionistów Chrystusa podczas trwania jej finalnej fazy. Powiedział, iż jest to czas rozeznawania i słuchania Ducha Świętego, udzielającego daru charyzmatów. „Każdy instytut i każdy z jego członków są wezwani, aby wcielać go osobiście i wspólnotowo, w nieustannym procesie pogłębiania własnej tożsamości, która określa ich miejsce i misję w Kościele oraz w społeczeństwie” – wskazał Papież, odnosząc się do charyzmatu Legionistów Chrystusa.
Potencjał to to, kiedy ktoś widzi w Tobie dobro nawet, jeśli Ty nie dostrzegasz go w sobie! – mówił bp Piotr Kleszcz do młodzieży podczas tegorocznej Areny Młodych.
Tradycyjnie, trzeci dzień rekolekcji wielkopostnych dla młodzieży z archidiecezji łódzkiej, to Arena Młodych, która w tym roku opierała się na Ewangelii o robotnikach w winnicy. - Pan Bóg nigdy się nie męczy! Pan Bóg pięć razy wychodzi, by szukać w winnicy robotników - nie dlatego, że ma za dużo pieniędzy, ale że widzi w nim potencjał. Potencjał to to, kiedy ktoś widzi w Tobie dobro nawet, jeśli Ty nie dostrzegasz go w sobie! (…) W tej naszej dekoracji są dwie lewe ręce. Dla Pana Boga to nie problem, bo na krzywych liniach potrafi pisać proste litery. Jeśli oddasz Panu Bogu swoje zera, on przed każdym postawi jakąś liczbę i będzie ona miała wartość. Nie mów, że Kościół sobie poradzi bez Ciebie, to nieprawda. Bez Ciebie Kościół będzie inną wspólnotą. Pan Bóg nie wybiera sobie tych, których mniej czy bardziej kocha, a więc nie rezygnuj z siebie! – mówił bp Piotr Kleszcz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.