Reklama

Dar narodu filipińskiego

Domacyńska Madonna

Niedziela Ogólnopolska 27/2004

Statua Matki Bożej Królowej Świata na domacyńskim wzgórzu

Statua Matki Bożej Królowej Świata na domacyńskim wzgórzu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

4 lipca 1995 r. na domacyńskim wzgórzu ustawiono statuę Matki Bożej Królowej Świata, zwanej także Filipińską. To najwyższy w Polsce pomnik Matki Bożej. „Teren jest cudowny, wspaniały, figurę widać z daleka. Zachęca ludzi do tego, żeby tu przyjeżdżać - mówi biskup senior koszalińsko-kołobrzeski Ignacy Jeż. - Dla Kościoła nad Bałtykiem takie miejsce modlitwy i pielgrzymek to prawdziwy skarb”.
Stojąca na wzgórzu statua Królowej Świata jest piękna i majestatyczna. Bose stopy Maryi spoczywają na globie ziemskim. Matka Boża wyciąga ręce w geście zaproszenia. Wyciągnięte ręce Maryi zdają się wołać narody do jednoczenia w Chrystusie.
„Patrzymy na tę figurę Matki Najświętszej z Filipin, pięknie przedstawioną z różańcem w ręku na tle krzyża - podkreśla bp Jeż - żeby sobie ciągle na nowo przypominać, jak wspaniałym wzorem i przykładem jest dla nas życie Tej, która poszła drogą posłuszeństwa aż do samej śmierci. Jest nam tutaj uczennicą Chrystusa Pana, ale równocześnie wzorem i przykładem do naśladowania”.
W każdą pierwszą niedzielę lipca - dla upamiętnienia rocznicy ustawienia na wzgórzu - przy statule Madonny Domacyńskiej gromadzą się setki pielgrzymów, nie tylko z całego Pomorza Zachodniego, ale także z innych stron Polski. Dorocznym uroczystościom od samego początku przewodniczy biskup senior Ignacy Jeż.
Domacyno to mała wioska, leżąca między Karlinem a Rymaniem, nieco w bok na południe od trasy Koszalin - Szczecin. W latach 70. sprowadził się tu Stefan Masternak, którego losy wojny rzuciły aż do Australii. Tam znalazł żonę Claudię, Filipinkę. Na starsze lata, jak wielu innych Polaków, postanowił wrócić do kraju. Osiadł właśnie w Domacynie, tam kupił dom i kawałek gruntu.
W listopadzie 1994 r. z wizytą u swojej szwagierki Claudii Masternak przebywał Manuel Go, uznany prawnik z miasta Cebu na Filipinach. Urzekła go okolica pomorskiej wioski. Pewnego dnia podczas spaceru zrodził się pomysł, że właśnie tu, na domacyńskim wzgórzu, powinna stanąć figura Matki Bożej, ufundowana jako dar społeczeństwa filipińskiego dla Narodu polskiego w dowód szacunku i podziwu, jakim Filipińczycy darzą Ojca Świętego Jana Pawła II.
I choć trudno było uwierzyć w możliwość realizacji tego niezwykłego pomysłu - wydarzenia potoczyły się nieprawdopodobnie szybko. Manuel Go zwrócił się z prośbą do Eduarda Castrillo, światowej sławy filipińskiego artysty rzeźbiarza, o wykonanie statuy Matki Bożej Królowej Świata. W marcu 1995 r. rzeźbiarz przybywa do naszego kraju. W podróży po Polsce poszukuje najlepszego miejsca, godnego lokalizacji daru narodu filipińskiego. Zamiarem artysty było, aby statua Królowej Świata symbolizowała też pokój. Ma to szczególne znaczenie dla Filipin, gdzie wciąż nie ma pokoju. Poszukiwania na polskiej ziemi kończą się w... Domacynie. Tak jak wcześniej Manuel Go, tak i teraz Eduardo Castrillo stwierdza, że domacyńskie wzgórze stanowi najlepsze miejsce lokalizacji tego szczególnego daru. Po powrocie na Filipiny sławny rzeźbiarz rozpoczyna pracę. Projektuje statuę Matki Bożej przynoszącej światu pokój i wykonuje ją... za darmo! A przecież jej realny koszt wynosił wówczas ok. 300 tys. dolarów.
Projekt pomnika kard. Ricardo Vidal z wyspy Cebu, goszcząc w Watykanie, przedstawił Ojcu Świętemu. Jan Paweł II wyraził swoje zadowolenie z tego niezwykłego pomysłu i błogosławił jego realizacji.
Od dnia, gdy Manuel Go ujawnił swój pomysł, do momentu ustawienia statuy na domacyńskim wzgórzu - upłynęło zaledwie siedem miesięcy i kilka dni. A planowany był pięcioletni okres realizacji.
Bp Ignacy Jeż powiedział: „I tak stanęła ta figura tu, w szczerym polu. I z daleka widoczna, zwraca na siebie uwagę niezwykłym swoim wyglądem. Nie znaliśmy takich figur na naszej polskiej ziemi”.
29 października 1995 r. maleńka pomorska wioska przeżyła niecodzienną uroczystość. Do Domacyna na poświęcenie niezwykłego i niespodziewanego daru przybył kard. Ricardo Vidal wraz z przewodniczącym i sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu na Filipinach - abp. Carmelem Morelosem i bp. Nestorem Carińo.
Aktu poświęcenia statuy Matki Bożej Królowej Świata dokonał kard. Vidal. „Polska to kraj piękny, piękny wiarą i umiłowaniem Matki Bożej” - powiedział u stóp Madonny Domacyńskiej filipiński Kardynał.
Na domacyńskim wzgórzu, w pobliżu filipińskiego daru, znajduje się tablica przedstawiająca „Historię statuy Matki Bożej Królowej Świata”. Historię kończą słowa: „Niech każdy z nas, wspierany orędownictwem Matki Bożej Królowej Świata, wniesie swój osobisty wkład w dzieło budowy pokoju na świecie przez solidarne współdziałanie osób, narodów i społeczeństw”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasz grzech i ciężar płonącego świata – Andrea Tornielli komentuje homilię Leona XIV w Środę Popielcową

2026-02-19 17:40

[ TEMATY ]

Wielki Post

Środa Popielcowa

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Jak rzadko spotyka się dorosłych, którzy się nawracają, osoby, firmy i instytucje, które przyznają, że popełniły błąd!”. Słowa wypowiedziane przez papieża Leona w homilii podczas Mszy Popielcowej ukazują rzeczywistość naszych czasów: żyjemy otoczeni przez ludzi, przedsiębiorstwa i instytucje na każdym poziomie, które z trudem przyznają się do błędu. My sami z ogromnym trudem uznajemy, że zawiniliśmy, i prosimy o przebaczenie, przyznając się do naszych win.

Początek Wielkiego Postu jest dla chrześcijan wielką okazją, by uznać siebie za grzeszników potrzebujących pomocy i przebaczenia. Zwraca uwagę, że Następca Piotra chciał podkreślić wymiar wspólnotowy tego doświadczenia: „Kościół istnieje także jako proroctwo wspólnot, które uznają swoje grzechy”. Zamiast nieustannie szukać zewnętrznego wroga, zamiast patrzeć na świat, uważając siebie zawsze za mających rację i stojących po właściwej stronie, jesteśmy wezwani do postawy pod prąd oraz do „odważnego podjęcia odpowiedzialności” - osobistej, ale także zbiorowej.
CZYTAJ DALEJ

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Izrael: ponownie otwarto miejsce chrztu Jezusa w Jordanie

2026-02-20 15:52

[ TEMATY ]

Jordan

Vatican Media

Po renowacji ponownie otwarto miejsce chrztu Jezusa w Jordanie po izraelskiej stronie rzeki. „Miejsce chrztu Kasr al-Jahud - Przeprawa przez rzekę Jordan” znajduje się na wschód od Jerycha. Żydowska tradycja uważa, że w tym samym miejscu Izraelici pod wodzą Jozuego przekroczyli „suchą nogą” Jordan w drodze z Egiptu do Ziemi Obiecanej, a prorok Eliasz wstąpił do nieba.

Po drugiej, jordańskiej stronie, również znajduje się podobne miejsce upamiętniające te biblijne wydarzenia - Al-Maghtas, czyli Betania za Jordanem, wpisane w 2015 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję