Reklama

Kawałek Polski w Rzymie

Niedziela Ogólnopolska 32/2006, str. 3

Kościół „Quo vadis Domine” w Rzymie
Maria Sondej

Kościół „Quo vadis Domine” w Rzymie<br>Maria Sondej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świątynia ze świętą legendą

Reklama

Na obrzeżach Rzymu, przy najstarszej, bardzo ruchliwej drodze appijskiej - via Appia Antica - stoi maleńki kościółek pod dwoma wezwaniami. Jak głosi legenda, został wzniesiony przed wiekami dla upamiętnienia spotkania św. Piotra z Chrystusem, gdy Apostoł uciekał z Rzymu przed prześladowaniem Nerona, stąd nazwa - Quo vadis Domine (Dokąd idziesz, Panie). Od najdawniejszych czasów był poświęcony Matce Bożej.
Właśnie z Maryją jest związana druga nazwa kościoła Madonna delle Piante (Madonna od Stóp). Pochodzi od fresku umieszczonego w głównym ołtarzu, na którym Madonna trzyma w ręku bosą stopę Dzieciątka. Jest to dzieło jednego z uczniów Giotta, namalowane dla tego konkretnego wnętrza. Fresk został wykonany bezpośrednio na murze, potem go wycięto i przeniesiono do specjalnej wnęki, gdzie jest teraz eksponowany. Odpowiednio oświetlony, wygląda przepięknie. - Odrestaurowano go dzięki hojności księżniczki Lancelotti, której córka ufundowała także stacje Drogi Krzyżowej. Uczyniła to zaraz po tym, jak z kościoła została ukradziona jedna stacja Męki Pańskiej - opowiada ks. Julian Gądek, obecny kustosz kościoła. Kustosz - bo w tym kościele, jednym z najstarszych sanktuariów rzymskich (pierwsza świątynia stanęła na tym miejscu w VIII wieku, obecna została zbudowana w wieku XVI), ksiądz nie jest proboszczem, ale rektorem i kustoszem. Do jego zadań, oprócz posługi kapłańskiej, należy sprawowanie pieczy nad wszystkim, co tu się znajduje.

Michalici w „Quo vadis Domine”

Ks. Julian Gądek jest członkiem Zgromadzenia Michalitów, które objęło kościół Quo vadis Domine w 1978 r. Zgody udzielił nam jeszcze Paweł VI - mówi Ksiądz Julian. Do Rzymu przyjechał wówczas ks. Mieczysław Głowacki, który zajmował się procesem beatyfikacyjnym założyciela Michalitów - ks. Bronisława Markiewicza. Szukał spokojnego miejsca do zamieszkania. Kościółek był wówczas zaniedbany, bo zajmujący się nim franciszkanie z parafii św. Sebastiana przychodzili tu tylko odprawić Mszę św. - Teraz kościół jest cały czas otwarty. Każdy może przyjść i wiele osób z tej możliwości korzysta - mówi obecny gospodarz świątyni.
Ks. Gądek przybył tu w 2003 r. Przedtem pracował w Zairze i w Szwajcarii. W kościele, zaraz za wejściem, stoi pod ścianą mały stolik, na nim pamiątkowe pocztówki i książeczki poświęcone kościołowi. Są także te autorstwa Księdza Juliana, w których opisuje swoją pracę misyjną wśród ludów Bantu.
Choć jest Polakiem, w kościele Quo vadis Domine Msze św. odprawiane są po włosku. Mimo to mieszkający w Rzymie Polacy chętnie tutaj przychodzą, by się pomodlić, choć w Wiecznym Mieście nie brakuje kościołów, gdzie przy ołtarzu słychać polską mowę, są też specjalne ośrodki duszpasterskie dla Polaków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co ich tu przyciąga?

Reklama

- Sienkiewicz - bez chwili wahania mówi ks. Gądek. - Był w Rzymie przypadkiem i niezbyt długo, właśnie w tym kościele zrodziła się myśl napisania powieści z dziejów pierwszych wieków chrześcijaństwa - przypomina. Później, gdy powieść zdobyła wielkie uznanie na całym świecie, a autor otrzymał za nią Nagrodę Nobla, w kościele stanęło popiersie polskiego pisarza, ufundowane przez Polonię, głównie włoską, a na kościelnym dziedzińcu zawisła pamiątkowa tablica z polskim tekstem. Dziś coraz mniej ludzi sięga do powieści Sienkiewicza, ale ostatnia polska ekranizacja Quo vadis sprawiła, że ludzie znowu zainteresowali się książką i świątynią. Trafiła tu nawet część ekipy filmowej. - To było jeszcze przed moim przyjazdem - mówi ks. Gądek. - Ale i za moich czasów zaglądali tu polscy aktorzy - Gajos, Zamachowski. Niektórzy z rodzinami.
W kościele przy via Appia Antica na specjalną prośbę pielgrzymów odprawiane są także Msze św. w języku polskim. - Kościół ma tylko 60 miejsc siedzących. Jest tak maleńki, że jeden autokar ludzi wypełnia świątynię po brzegi - mówi Ksiądz Julian.

Stopy Chrystusa

Reklama

Świątynia pilnie wymaga nie tylko odmalowania, ale i generalnego remontu.
- Remont ma sfinansować włoskie Ministerstwo Kultury, dając co najmniej 130 tys. euro. Niestety, trochę się to odwleka... - ubolewa ks. Gądek.
Prace nie będą łatwe, bo trzeba sprawdzić, czy na ścianach pod warstwą farby nie ma zabytkowych fresków. Gdyby zostały odkryte, zamiast trwającego trzy miesiące malowania, trzeba by przeprowadzić wieloletni i kosztowny remont. Konieczna jest też wymiana drzwi wejściowych oraz zainstalowanie nowego oświetlenia, a także lepsze zabezpieczenie Madonny.
Poza freskiem w głównym ołtarzu w kościele są jeszcze cztery inne: dwa freski boczne przy ołtarzu i dwa w prezbiterium.
Ten po lewej stronie ołtarza przedstawia postać Jezusa, po przeciwnej jest św. Piotr, jakiś czas temu odrestaurowany. Kłopot w tym, że w kościele panuje duża wilgoć i jej ślady już widać na odnowionym fresku.
Dwa freski w prezbiterium przedstawiają Jezusa Ukrzyżowanego i św. Piotra, wiszącego głową w dół. - Wszystkie freski w naszym kościele są odsłonięte właśnie z powodu wilgoci. Początkowo umieszczono je za szybami, by w ten sposób zabezpieczyć przed ciągłym dotykaniem. Jednak specjaliści szybko nakazali zdemontować szyby, bo freski pod nimi nie oddychały i jeszcze bardziej się niszczyły.
Przez środek świątyni przechodzi tzw. czarna droga, zaznaczony czarnymi kamieniami ślad po prowadzącej tu kiedyś starożytnej drodze appijskiej. Te kamienie pochodzą prawdopodobnie z jednej ze starożytnych świątyń. Niedaleko wejścia jest umieszczony kamień z odbiciem - według powszechnego przekonania wiernych - stóp Chrystusa. To kopia, oryginał znajduje się w rzymskim kościele św. Sebastiana i tam nie jest tak łatwo dostępny jak tutaj.

Najlepiej rozmawia się sercem

Pytam, jak polski ksiądz radzi sobie z życiem w stałym oddaleniu od ojczyzny. Przed Rzymem był w Szwajcarii, wcześniej w Afryce. Czy tutaj jest łatwiej? Czy pomaga obecność popiersia Sienkiewicza albo to, że współbrat też jest Polakiem?
- To wszystko istotnie pomaga. Ale najważniejsze, by żyjąc w innej kulturze, akceptować ją i nauczyć się w niej pracować. Mówiąc to, myślę zwłaszcza o pracy w Afryce - odpowiada Ksiądz Julian. Ze współbratem, choć obydwaj dobrze znają włoski, rozmawiają wyłącznie po polsku. - Już ponad 20 lat mieszkam poza krajem, od 14 posługuję się językiem włoskim. Czasem zapominam jakiegoś polskiego słowa, a gdy mówię po włosku, to i myślę wtedy w tym języku.
Włoskiego nie nauczył się w zakonie.
- Gdy przyjechałem z Afryki, wysłano mnie na trzymiesięczny kurs dla obcokrajowców. Nazajutrz po jego ukończeniu zostałem skierowany do szpitala, by objąć opieką duszpasterską chorych. Cóż mogłem umieć po trzech miesiącach nauki? Próbowałem rozmawiać podpierając się francuskim, ale najbardziej przydatne były ręce. I serce, którym się rozumie najlepiej.
Choć od lat mieszka w mieście pełnym zabytków, nie myśli o tym na co dzień. - Ludzie jadą pół świata, żeby zobaczyć Koloseum, ja już przechodzę obok niego bez emocji. Ale pamiętam, jak intensywnie odbierałem Rzym w czasie pierwszego tu pobytu. A ksiądz katolicki z Polski miał wtedy jeszcze jedno doznanie: życie w pobliżu Watykanu i „naszego” Ojca Świętego. Bardzo jesteśmy dumni z tego, że Jan Paweł II odwiedził kościół Quo vadis Domine 22 marca 1982 r.

Kościół Quo vadis Domine mieści się przy via Appia 57.
Dla wiernych i turystów jest otwarty:

W dni powszednie rano od 7.30 do 12.30, potem od 14.30 do wieczornej Mszy św. o godz. 19.00. Po jej zakończeniu kościół jest zamykany.

W niedziele są odprawiane trzy Msze św.: o godz. 9.00, 11.00 i 19.00.

Grupy zorganizowane mogą ustalić dodatkowe terminy Mszy św., dzwoniąc pod numer telefonu stacjonarnego: 0039 06 512 04 41 lub komórkowego: 33 98 21 98 14.

2006-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Matka Boża Objawienia na Placu św. Piotra. Papież pobłogosławił figurę Maryi z Tre Fontane

2026-10-05 11:15

[ TEMATY ]

Plac św. Piotra

Papież Leon XIV

Matka Boża Objawienia

pobłogosławił

Tre Fontane

Włodzimierz Rędzioch

Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

Papież pobłogosławił figurę Matki Bożej z Tre Fontane

„Z całego serca błogosławię wiernych, którzy dzisiaj z tego Placu udadzą się z pielgrzymką do Sanktuarium Matki Bożej Objawienia przy Via Laurentina, kontynuując tradycję zapoczątkowaną przez Papieża Piusa XII”. Tymi słowami wypowiedzianymi po modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów, którzy 4 października wyruszali w pielgrzymce do rzymskiej dzielnicy Tre Fontane, gdzie w 1947 r. miały miejsce objawienia Matki Bożej.

Nie wszyscy wiedzą, że w Wiecznym Mieście miały miejsce objawienia maryjne, ale tylko jedno z nich zostało oficjalne uznane przez Kościół. Chodzi o objawienie się Madonny Alfonsowi Ratisbonne 20. stycznia 1842 r. w kościele Sant'Andrea delle Fratte. Ratisbonne, który był bogatym młodym żydowskim bankierem ze Strasburga, natychmiast po objawieniu zapragnął zostać katolikiem - 31 stycznia 1842 roku został ochrzczony w rzymskim kościele Il Gesù, przyjmując imię Maria. 3 czerwca 1842 roku papież Grzegorz XVI oficjalnie uznał to wydarzenie za cudowne działanie Boże za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Miłosierdzie to miłość pochylająca się nad każdą ludzką nędzą i nad każdym grzechem

2026-10-05 20:50

ks. Łukasz Romańczuk

Msza święta w kościele św. Faustyny w Górze

Msza święta w kościele św. Faustyny w Górze

W parafii pw. św. Faustyny w Górze uroczystościom odpustowym połączonym z 1. rocznicą konsekracji kościoła przewodniczył arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski.

W swojej homilii abp Kupny przypomniał o duchowym wymiarze Kościoła: - Jesteśmy Kościołem zbudowanym z żywych kamieni, zatopionych w Chrystusie. Mamy za sobą ponad dwa tysiące lat budowania tego duchowego Kościoła – wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Dzisiaj w tym miejscu z wdzięcznością patrzymy na tę świątynię, która dzięki wiernym, którzy nie szczędzili sił, ofiar i swoją wytrwałą modlitwą wspierali budowę tego Domu Bożego - podkreślił hierarcha, wyrażając, osobistą radość z obecności na tej uroczystości: - Nie mogłem odmówić sobie przybycia do tej świątyni. Macie piękny kościół i z całego serca wam dziękuję.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję