Reklama

Pro i contra

Niedziela Ogólnopolska 40/2006, str. 24


Graziako

<br>Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biskup Lepa o mediach

W Naszym Dzienniku z 16-17 września - kolejny krytyczny tekst bp. Adama Lepy o mediach - Antypedagogia mediów. Przytoczę z niego dwie kwestie. Ksiądz Biskup pisze m.in.: „Niepokoi też pytanie, dlaczego niektóre media z taką zawziętością uczestniczą w publicznym ośmieszaniu patriotyzmu. Czynią to tak hałaśliwie, że publikowane na ten temat złośliwości wdzierają się również do świadomości dzieci i młodzieży. Przecież postaw patriotycznych niczym lepszym nie da się zastąpić”. Bp Lepa pisze również: „Szczególnie groźną postacią antypedagogii w mediach jest dziś przekonywanie społeczeństwa, że w PRL wszyscy Polacy «byli umoczeni». Było to więc społeczeństwo złożone wyłącznie z esbeków i konfidentów. Nadal niewiele się mówi o ludziach, którzy opierali się naciskom i szantażom ze strony Służby Bezpieczeństwa, często za cenę wolności, zdrowia, a nawet życia. W ten sposób kształtuje się w świadomości młodego pokolenia nieprawdziwy obraz Polaków oraz ich najnowszej historii. Ten rodzaj antypedagogii mediów jest wyjątkowo szkodliwy i godzi w podstawy państwa”.

Źródła niechęci między PiS a PO

Reklama

W Gazecie Polskiej z 13 września - bardzo interesujący wywiad Teresy Wójcik i Tomasza Sakiewicza z ministrem w Kancelarii Premiera Przemysławem Gosiewskim pt. Zatrzymać wahadło władzy. Według Gosiewskiego: „Po 10 miesiącach naszych rządów okazało się, że podział na obrońców III RP i tych, którzy chcą zasadniczych zmian, realnie istnieje. Nie jest to podział na SLD i resztę, tylko na formacje, które były beneficjentem minionych 16 lat - partie postkomunistyczne, PSL i w dużym stopniu środowiska związane z Unią Wolności. Platforma odwołuje się do tych ostatnich. Te formacje zdecydowanie bronią status quo. Gdy uświadomiliśmy sobie, że różnice są bardzo istotne, wspólne rządzenie z PO okazało się bardzo trudne. (...) Obecnie podział między nami jest ostry, a ostatnie głosowanie nad projektem europejskiego nakazu aresztowania pokazało sens dzielących nas różnic. PiS jest zwolennikiem tego nakazu, ale powinny mu towarzyszyć pewne zabezpieczenia. Nakaz ma obejmować kryminalistów, terrorystów, gangsterów, a nie osoby o poglądach politycznych i społecznych niekoniecznie zalecanych w UE. We Francji jeden z eurodeputowanych ma proces, gdyż powiedział w wywiadzie: «para homoseksualna nie może mieć dzieci». Stwierdził rzecz oczywistą, ale jest ścigany przez sąd za «obrazę ludzi na tle wolności seksualnej». Nie chcę, żeby w Polsce ktoś był ścigany za coś, co jest przestępstwem w innych państwach, a u nas nie. Ta różnica dzieląca nas i PO odnosi się też do pozycji Polski w UE. Posłowie z PO argumentowali, że musimy od kropki do kropki wykonywać decyzję unijną i koniec. Inne państwa do tego zalecenia podchodzą racjonalnie i elastycznie: zgodnie ze swoją tradycją, rozwiązaniami i realiami narodowymi. Platformy sprawy narodowe jakby nie interesowały, interesowało ją dosłowne i bierne zrealizowanie decyzji UE”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bądźcie twardzi w UE!

Uwagi Gosiewskiego warto porównać z zaleceniami słynnego niegdyś rosyjskiego dysydenta Władimira Bukowskiego, publikowanymi w Fakcie z 11 września. W tekście zatytułowanym Postępujcie tak, jak Brytyjczycy Bukowski pisał m.in.: „Sądzę, że Polacy powinni się jednej rzeczy nauczyć od Anglików. Wasz rząd powinien przyjąć brytyjski model obecności w Unii Europejskiej. Bądźcie na tyle niezależni, na ile to tylko możliwe, i podążajcie własną drogą. Brońcie własnego stylu życia i interesów waszego państwa (...). Polska ma silną kartę przetargową, by domagać się poszanowania dla swojej tradycji i suwerenności. To wielkość waszego kraju, jego liczebność i szybki rozwój gospodarczy, który zresztą jest waszą zasługą, a nie UE. Wykorzystajcie to, bądźcie twardzi, asertywni i niezależni. Bo tylko dzięki temu będziecie żyli w taki sposób, w jaki lubicie, i będziecie się naprawdę liczyć na arenie międzynarodowej”.

Decydująca zmiana w „Rzeczpospolitej”

Reklama

W Gazecie Wyborczej z 14 września - wyraźny komentarz już w tytule tekstu Pawła Rożyńskiego: „Rzeczpospolita” w IV RP. No cóż, redaktorzy Wyborczej mają wyraźne powody do zasmęcenia. Zdjęcie Grzegorza Gaudena ze stanowiska naczelnego Rzeczpospolitej i mianowanie na jego miejsce Pawła Lisickiego oznacza pozbawienie ich bardzo cennego sojusznika, jakiego mieli dotąd w Wyborczej. Przypomnijmy choćby z ostatnich paru lat niektóre straszne teksty Rzeczpospolitej, atakujące polski patriotyzm i historię (choćby teksty Marcina Króla i Janusza A. Majcherka), teksty popularyzujące anty-Polaka J. T. Grossa, grubiańską nagonkę na Radio Maryja, wybryk z publikacją karykatury Mahometa i inne. Już w podtytule tekstu Rożyńskiego w Gazecie Wyborczej czytamy komentarz, że nowy naczelny P. Lisicki „nie ukrywa sympatii do rządów PiS”. Obok czytamy komentarz naczelnego Polityki Jerzego Baczyńskiego, przypominający że: „To Paweł Lisicki użył jako pierwszy określenia «antypisowska histeria mediów»”. W Wyborczej przypomniano, że Lisicki, jako wicenaczelny Rzeczpospolitej odszedł z niej w ubiegłym roku w proteście po zwolnieniu przez Gaudena Bronisława Wildsteina. Gazeta Wyborcza cytuje fragmenty wcześniejszych tekstów Lisickiego, m.in. jego ostre uwagi o próbach uniemożliwienia wymiany zdań „przez najmocniejsze inwektywy Adama Michnika” czy uwagi o negatywnych skutkach „zaniechań rządów Mazowieckiego i Geremka”, wreszcie wyrażane przez Lisickiego nadzieje na rozbicie przez Kaczyńskich postkomunistycznego układu. Wyborcza najwyraźniej jest zasmęcona zmianą w Rzeczpospolitej, zwolennicy radykalnego przełomu w Polsce mają powody do zadowolenia.

Agora na równi pochyłej

Dziennik z 14 września w tekście Agora zwalnia dziennikarzy z pracy informuje o wyraźnie złych dniach, przeżywanych przez wydającą Wyborczą Agorę. Według tekstu: „Kurs akcji Agory na giełdzie w Warszawie spadł w środę do 28,50 zł i był zaledwie o 50 gr wyższy od najniższego w historii spółki. Złym wynikom finansowym towarzyszyły bolesne redukcje”. Według Dziennika, Agora „przekazała warszawskiemu Urzędowi Pracy informację, że zatrudnienie zostanie zmniejszone o około 250 pracowników”. Poprzednio - jak pisze Dziennik - Agora przeprowadziła zwolnienia grupowe w 2004 r., gdy musiała zwolnić około 500 osób.

Wyszkowski przeciw „Kuroniadzie”

Reklama

W Naszym Dzienniku z 9-10 września Krzysztof Wyszkowski bardzo ostro piętnuje próby apologetycznego wybraniania Jacka Kuronia w związku z opublikowanymi ostatnio w Życiu Warszawy materiałami na temat jego rozmów politycznych z oficerami SB. Były założyciel Wolnych Związków Zawodowych - Wyszkowski udziela wywiadu red. Małgorzacie Rutkowskiej pt. „Kuroniada” atakuje. Odpowiadając na pytanie red. Rutkowskiej: „Kuroń nie był antykomunistą?”, Wyszkowski stwierdza m.in.: „Był liderem opozycji wewnątrzsystemowej. Zaczynał jako stalinowiec, a miarą jego dyspozycyjności niech będzie delegowanie go jako obserwatora na proces ks. bp. Kaczmarka. Później był trockistą i chciał reformy systemu w duchu przywrócenia prawdziwego komunizmu, a nie jego upadku. Działacze antykomunistycznego ruchu oporu lat siedemdziesiątych, złudzeni represjami, jakie komuniści zastosowali wobec Kuronia i jego środowiska, nie docenili zbieżności strategicznych interesów «kuroniady» z elitą władzy. Nie domyślaliśmy się, że gdy komunizm będzie się już rozpadał, oni mogą tak daleko posunąć się w spiskowaniu z władzami przeciwko nam. Nie chodzi tu o personalia, ale o zmowę przeciwko demokracji i niepodległości Polski. Okazaliśmy się naiwni. Mimo że mieliśmy świadomość istnienia wewnątrz lewicy korowskiej «kadrowej partii wewnętrznej», wierzyliśmy, że to nie są ukryci kontynuatorzy «prawdziwej» Komunistycznej Partii Polski i Polskiej Partii Robotniczej. A objawy kontynuowania metod bolszewickich stały się wyraźne (...) nie przewidziałem możliwości zmowy lewicy KOR z władzami PRL, skierowanej przeciwko ludziom, którym «kuroniada» zawdzięczała swoje polityczne istnienie, wykorzystując ich jako zasłony wobec antykomunistycznego społeczeństwa (...). Każdy, kto po Sierpniu ’80 na własną rękę podejmował jakiekolwiek uzgodnienia z władzami PRL, zdradzał «Solidarność». Gdy podejmował skierowane przeciwko własnym towarzyszom walki działania spiskowe, zdradzał Polskę (...)”.

Atak Niesiołowskiego na IPN

Stefan Niesiołowski nie zna granic w brutalnych atakach na wszystkich inaczej niż on myślących. Ostatnio dopuścił się grubiańskiego ataku na pracowników IPN i prezesa tej instytucji w tekście Prezydent Kuronia nie obroni, publikowany w Gazecie Wyborczej z 13 września. Nawiązując do listu 9 b. działaczy opozycji w obronie postaci Kuronia, Niesiołowski pisał m.in.: „Doskonale rozumiem szlachetne intencje autorów i ich oburzenie na plugawienie najnowszej historii przez pseudohistoryków z IPN, która to instytucja pod kierownictwem Janusza Kurtyki najwyraźniej schodzi na psy. Po ostatnich wypowiedziach i oczekiwaniach Kurtyki nie oczekuję od niego niczego z wyjątkiem natychmiastowej rezygnacji z funkcji, do której sprawowania się nie nadaje”. Trudno ukryć oburzenie z powodu tego tak obrzydliwego ataku Niesiołowskiego na prezesa IPN, który robi wszystko, by naprawić żałosne skutki zaniechań poprzedniego prezesa IPN - Leona Kieresa, ulubieńca Wyborczej, Kwaśniewskiego i generalnie postkomunistów.

W obronie IPN

Mnożące się brutalne ataki na IPN, zwłaszcza na łamach Gazety Wyborczej, sprowokowały wystąpienie dużej grupy znaczących postaci ze środowisk patriotycznych z listem otwartym w obronie IPN i dwumiesięcznika Arcana. Treść listu pt. W obronie historyków z IPN wraz z listą dotychczasowych jego sygnatariuszy zamieszcza Nasza Polska z 12 września. W liście czytamy m.in.: „Historii opozycji antykomunistycznej i «Solidarności» nie mogą zaszkodzić ani naukowe badania źródeł, ani wynikające z nich poszerzanie wiedzy o przeszłości. Dzieje antytotalitarnego oporu są własnością milionów Polaków, a nie jednej towarzyskiej - czy politycznej koterii, uzurpującej sobie prawo do decydowania, które wątki narodowej przeszłości należy upowszechniać, a które przemilczeć”.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Finał Podkarpackiego Festiwalu Organowego

2026-09-01 11:54

Joanna Prasoł

Konceert w Katedrze rzeszowskiej

Konceert w Katedrze rzeszowskiej

Przed rozpoczęciem recitalu słuchaczy powitał ks. Julian Wybraniec, katedralny wikariusz. W imieniu organizatora uczestników wydarzenia powitała również Agnieszka Radwan-Stefańska, prezes Fundacji Promocji Kultury i Sztuki Ars Pro Arte.

Program finałowego wieczoru ukazał bogactwo i różnorodność muzyki organowej różnych epok. Publiczność usłyszała m.in. Batalha de 5° tono Diego da Conceição oraz Españoletę Antonia Martína y Colla z tomu Flores de música. Zabrzmiał również Koncert organowy a-moll BWV 593 Johanna Sebastiana Bacha, a także Voluntary VIII op. 5 Johna Stanleya.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Duże zapotrzebowanie na ceremoniarzy parafialnych; rośnie liczba szafarzy

2026-09-01 09:18

[ TEMATY ]

szafarze

ceremoniarze

Karol Porwich/Niedziela

W archidiecezji krakowskiej rozpoczynają się we wtorek zapisy do 10. Szkoły Ceremoniarza Parafialnego. Duszpasterz ks. Artur Czepiel powiedział PAP, że zapotrzebowanie na taką posługę jest duże. Zwrócił też uwagę na rosnącą liczbę szafarzy pomagających kapłanom w roznoszeniu Komunii świętej.

Do Szkoły Ceremoniarza Parafialnego zgłaszać się mogą do 24 września pasjonaci liturgii z archidiecezji krakowskiej. 10-miesięczny kurs przeznaczony jest dla chłopców – lektorów, którzy ukończyli VIII klasę szkoły podstawowej i nie przekroczyli 25. roku życia. Nie ma limitu przyjęć.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: wojna zaczyna się w sercu człowieka

2026-09-01 18:50

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej

1 września w łódzkiej katedrze modlono się za polskich żołnierzy poległych i ludność cywilną - ofiary II wojny światowej

Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka – mówił bp Piotr Kleszcz podczas Mszy św. sprawowanej 1 września w łódzkiej bazylice archikatedralnej św. Stanisława Kostki w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Modlono się za polskich żołnierzy poległych podczas wojny oraz ludność cywilną, która straciła życie w wyniku działań wojennych.

W homilii biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej podkreślił, że źródła wojny należy dostrzegać nie tylko w decyzjach politycznych, ale również w ludzkim sercu. – Wojna zaczyna się właśnie w sercu człowieka, kiedy ponad prawdą i godnością staje interes drugiego człowieka, który stara się narzucić swoją wolę w sposób egoistyczny – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję