Reklama

Ryczów

Z Miłosiernym Chrystusem...

Niedziela sosnowiecka 40/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ordynariusz sosnowiecki, bp Adam Śmigielski SDB, podczas swoich wizyt w różnych wspólnotach parafialnych na terenie diecezji sosnowieckiej nigdy nie ukrywa entuzjazmu płynącego z dokonywanych w nich przedsięwzięć duszpasterskich i z ogromnym uznaniem odnosi się do ich autorów. Zawsze też z radością przybywa tam, gdzie dzieją się sprawy ważkie, realizowane są szczytne inicjatywy, mają miejsce historyczne wydarzenia. Tak było w sobotę, 21 września, kiedy po raz kolejny przybył do wspólnoty Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ryczowie.

Z perspektywy czasu...

Reklama

Minął rok od ostatniej wizyty Pasterza diecezji w tej parafii. Wówczas Ksiądz Biskup poświęcił i pobłogosławił dobudowaną kaplicę boczną oraz ołtarz z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, przed którym w każdą sobotę miesiąca wierni gromadzą się na nabożeństwach. Przed rokiem proboszcz ryczowskiej wspólnoty, ks. Stanisław Faber, wypowiedział znaczące słowa: "Jest jeszcze wiele innych planów i zamierzeń czekających na realizację. Na pewno nie będziemy się nudzić. Jeśli nie zgaśnie zaangażowanie i zapał moich parafian, którzy większość prac wykonują własnym rękami, to z pewnością uda nam się osiągnąć te wszystkie pragnienia". Z perspektywy czasu można stwierdzić, że ani Ksiądz Proboszcz, ani parafianie w ciągu ostatnich miesięcy nie mogli narzekać na brak pracy ani też na wygaśnięcie zaangażowania. Kolejne rozwiązania, przedsięwzięcia cieszyły oczy kapłanów, parafian i przybywających tutaj gości. Świątynia piękniała i z każdym dniem nabiera blasku poprzez coraz to nowe inicjatywy dotyczące wystroju jej wnętrza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dla dobra nas wszystkich

Kiedy już znany był dzień i godzina spotkania z Księdzem Biskupem, prace nad dopinaniem wszystkiego na przysłowiowy "ostatni guzik" ruszyły pełną parą. Na długo przed rozpoczęciem Eucharystii w kościele gromadzili się wierni: poczty sztandarowe, strażacy, Bractwo Rycerstwa Ziemi Ogrodzienieckiej, panie z koła Gospodyń Wiejskich, przedstawiciele parafialnych ruchów i stowarzyszeń, dzieci oraz młodzież. O godz. 17.00 Ksiądz Biskup rozpoczął sprawowanie Najświętszej Liturgii, podczas której poświęcił odnowione wnętrze kościoła oraz witraż znajdujący się w oknie kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przedstawiona na nim scena to Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny. Bp Śmigielski dokonał też uroczystego aktu poświęcenia nowego ołtarza Miłosierdzia Bożego. Obok obrazu Jezusa Miłosiernego i obrazu s. Faustyny zostały złożone relikwie Świętej. "Mam taką nadzieję, że od tej chwili kult Miłosierdzia Bożego będzie wzrastał w naszej wspólnocie dla dobra nas wszystkich i całego świata. W każdy trzeci piątek miesiąca z tego miejsca rozszerzał się będzie kult Bożego Miłosierdzia poprzez odprawianie nabożeństwa i Koronki do Miłosierdzia Bożego" - podkreślał Ksiądz Proboszcz.

Owoc trudu i ofiar

Pełna wzruszeń i refleksji, prawie 2-godzinna uroczystość dobiegała końca. Nie sposób było jej jednak zakończyć bez wyrażenia wdzięczności, najpierw Bogu za Jego łaski, których doświadczali i wciąż doświadczają parafianie, potem Pasterzowi diecezji sosnowieckiej za obrzędy poświęcenia kolejnych dzieł, słowo Boże i Eucharystię oraz wszystkim drogim parafianom, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tej wielkiej radości. Uczynił to proboszcz, ks. Stanisław Faber. "Nie byłoby jednak tej uroczystości bez Was, moi parafianie. Przecież wszystko, co się tutaj w ostatnim czasie dokonało, to owoc Waszego trudu i ofiar. To Wy jesteście fundatorami i autorami dzisiejszej radości. Wielokrotnie wyrzekliście się wielu potrzebnych Wam rzeczy, aby wesprzeć te inicjatywy". Długa była lista imion i nazwisk tych, którym tego dnia należała się wdzięczność. Słowa podziękowania popłynęły w kierunku projektanta ołtarza Bożego Miłosierdzia, proboszcza parafii pw. bł. Michała Kozala w Preczowie, ks. Jana Dylińskiego oraz malarki Bożeny Pilarczyk, rodem z Ryczowa, która jest autorką obrazu Miłosiernego Chrystusa oraz s. Faustyny. Swoją wdzięczność wyraził Ksiądz Proboszcz wykonawcom, a zarazem fundatorom ołtarza - Państwu Sierockim oraz Państwu Piątkom z Żelazka, którzy ofiarowali relikwiarz.

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najgłupsze pokolenie? Europa wychowuje ludzi bez korzeni

2026-03-20 23:09

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Czy rzeczywiście dorasta „najgłupsze pokolenie” w historii? Amerykański badacz Mark Bauerlein stawia tę tezę z odwagą, która dla wielu jest niewygodna. Jego diagnoza – choć sformułowana za oceanem – niepokojąco trafnie opisuje także rzeczywistość Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Edukacyjnego. W świecie, w którym edukację oddano w ręce technologii i liberalnych ideologii, młody człowiek coraz częściej zostaje sam: bez kultury, bez autorytetów, bez prawdy.

Jeszcze niedawno powtarzano, że dostęp do technologii wyrówna szanse edukacyjne. W imię walki z „wykluczeniem cyfrowym” szkoły zalano ekranami, platformami i aplikacjami. Dziś widzimy jednak, że ta diagnoza była błędna. Nie brak technologii, lecz jej nadmiar stał się źródłem nowej nierówności. Młodzież zanurzona w świecie krótkich komunikatów, obrazów i bodźców traci zdolność skupienia, czytania dłuższych tekstów, a przede wszystkim – myślenia.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Katowice: Z kaplicy przy centrum handlowym w drogę krzyżową

2026-03-21 16:52

[ TEMATY ]

Katowice

Silesia

Agata Kowalska

W piątek 20 marca o godzinie 21.30 w kaplicy pw. św. Barbary przy centrum handlowym Silesia City Center w Katowicach ksiądz arcybiskup Andrzej Przybylski odprawił Mszę św., która zgromadziła licznych wiernych oraz przedstawicieli wspólnot.

Archidiecezja Katowicka
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję