Przed kilku laty wielką popularnością cieszył się przygodowy film „Piraci z Karaibów”. Obecnie wchodzą na ekrany „Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” - trzecia część tego popularnego cyklu, będącego zabawną kontynuacją mającego długą tradycję gatunku filmów o piratach, jak „Kapitan Blood” i „Karmazynowy pirat”. Pierwsza część tryptyku wydawała się lekka i dowcipna. Przygody kapitana Sparrowa opowiedziane zostały w stylu współczesnej młodzieżowej bajki, pełnej dowcipów słownych i sytuacyjnych. Druga część była dużo słabsza od pierwszej, a trzecia „Na krańcu świata” - jest filmem za długim i nużącym. Twórcy pomieszali tu wszystkie możliwe wątki z gatunku opowieści o piratach. Na plan pierwszy wysuwają się zmagania kapitana Sparrowa i innych piratów z diabolicznym Lordem Beckettem, wysłannikiem brytyjskiego dworu, a także motyw romansowy Willa i Elizabeth, ukazany tu jednak bezbarwnie. Akcję dodatkowo komplikuje fakt, że nie bardzo wiadomo, którą postać można zaliczyć do świata żywych, a która przyszła do nas z zaświatów, ponieważ autorzy pomieszali tutaj świat realny z pozagrobowym. Niektórzy piraci walczą ramię w ramię ze Sparrowem, inni zaś sprzymierzają się ze złym Lordem. Trudno się w tym wszystkim połapać. Wszystkie wątki filmu zostały niemiłosiernie wydłużone na siłę, a nadmiar efektów nie spowodował w konsekwencji wzrostu przejrzystości akcji. Długa i nudna trzecia część „Piratów z Karaibów” została prawdopodobnie zrealizowana z powodów marketingowych, producentom wydawało się zapewne, że olbrzymia promocja medialna spowoduje wzrost frekwencji na produkowanych awansem następnych częściach. Dlatego warto przestrzec widzów przed taką rozrywką.
„Piraci z Karaibów: Na krańcu świata” („Pirates of the Caribbean”: At World’s End”), USA, 2007. Reżyseria - Gore Verbinski. Wykonawcy: Johnny Depp, Orlando Bloom, Keira Knightley, Geoffrey Rush i inni. Dystrybucja - Forum Film Poland
24 listopada nakładem watykańskiego wydawnictwa LEV ukaże się po włosku „Dziennik osobisty Papieża Franciszka”. Zapiski wybrał, zredagował i opatrzył komentarzami kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii ds. Nauki Wiary. „Dziennik” zostanie wydany równocześnie w 94 krajach, również po angielsku, francusku i portugalsku.
Wydawnictwo LEV w komunikacie podkreśla, że jest to tekst o wyjątkowej wartości i znaczeniu dla głębszego zrozumienia papieża jezuity: „Jesteśmy niezmiernie zaszczyceni publikacją tego tekstu. Dzięki tej książce, która, jak wierzymy, spotka się z uznaniem czytelników na całym świecie, będziemy mogli jeszcze głębiej zrozumieć wewnętrzne życie argentyńskiego papieża”.
Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires
Około 2,7 mln osób uczestniczyło w 52. Pielgrzymce Młodzieży do narodowego sanktuarium Matki Bożej w Luján w Argentynie - podało Ministerstwo Bezpieczeństwa prowincji Buenos Aires. Mimo deszczu wierni przeszli ponad 60 km z Buenos Aires, modląc się i niosąc prośby oraz podziękowania. Pielgrzymka odbyła się na miesiąc przed planowaną wizytą papieża Leona XIV w Argentynie.
Obraz Matki Bożej wyruszył 3 października z sanktuarium św. Kajetana w dzielnicy Liniers. W drogę z pielgrzymami udali się m.in. arcybiskup Buenos Aires Jorge García Cuerva i arcybiskup La Platy Gustavo Carrara.
Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.
O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.