Patrioci i obrońcy praw człowieka w Zimbabwe ponieśli wielką stratę. Z pełnionej funkcji ustąpił abp Pius Ncube, bezpardonowo zaatakowany przez prezydenta Roberta Mugabe. Komentatorzy „Catholic Information Service for Africa” zastanawiają się, czy ten krok oznacza zakneblowanie ust Kościołowi. Na tak postawione pytanie odpowiadają: nie! Kościół dalej, tak jak do tej pory, będzie walczył o prawa człowieka w ogarniętym głębokim kryzysem państwie afrykańskim. Zresztą przy braku niezależnej prasy i prześladowaniach politycznych Kościół katolicki jest ostatnią oazą wolności w morzu dyktatury.
Abp Pius Ncube był najzagorzalszym krytykiem władzy prezydenta Mugabe, którego panowanie doprowadziło do głodu i prześladowań politycznych. Arcybiskup bez lęku występował przeciw potężnemu władcy, stosującemu w walce z hierarchą niewybredne metody szantażu i gróźb. Wykorzystując podległe mu media, oskarżył abp. Ncube o nadużycia obyczajowe. Mimo tego, że Episkopat Zimbabwe i opinia katolicka stanęły murem za arcybiskupem uznał on, że jego pozostawanie na urzędzie szkodziłoby Kościołowi. Zrezygnował zatem z pełnionej funkcji, podkreślając zarazem, że Kościół nigdy nie pójdzie na układ z Mugabe i będzie zawsze stał po stronie uciemiężonego ludu.
Funkcjonariusze policji z chorwackiego Zadaru zatrzymali cztery osoby, trzech obywateli Chorwacji i jedną obywatelkę Polski, podejrzane o wywołanie pożarów w 10 różnych miejscach na terenie żupanii (odpowiednik województwa) zadarskiej - podał w poniedziałek dziennik „Jutarnji list”.
Z ustaleń śledztwa wynika, że cała czwórka, działając na podstawie wcześniejszego planu, celowo wywołała pożary w dniach 14 i 15 sierpnia w 10 lokalizacjach na terenie Zadaru oraz w szerszym obszarze żupanii zadarskiej - podano w komunikacie policji.
Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.
Zespół prasowy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach /mfs
Małgorzata Pabis
To nie był zwykły, niedzielny poranek w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Do jego niezwykłości przyczyniła się grupa motocyklistów z Pielgrzymki Iskra Miłosierdzia, która w Łagiewnikach rozpoczęła swoją wyprawę do krajów Beneluxu.
Kilkadziesiąt osób – motocyklistów, ich rodzin i sympatyków – przemierzy ponad tysiąc trzysta kilometrów, aby wziąć udział w rekolekcjach. Uczestników wyprawy powitał rektor krakowskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. – Spotykamy się dzisiaj przy relikwiach św. Siostry Faustyny i przy obrazie Pana Jezusa Miłosiernego, który nawiedził wszystkie parafie archidiecezji krakowskiej, diecezji tarnowskiej, diecezji bielsko-żywieckiej i był w wielu krajach Europy. Wy też wyruszacie na szlak – rozpoczął ks. dr Zbigniew Bielas.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.