Reklama

Świątynia Opatrzności Bożej

200 lat oczekiwania

Historia budowy Świątyni Opatrzności Bożej ciągnie się już ponad 200 lat. Przez dwa wieki nie udało się Polakom postawić pomnika-wotum Bożej Opatrzności

Niedziela Ogólnopolska 18/2008, str. 18-19

Świątynia Opatrzności Bożej to wyraz wdzięczności Najwyższemu za uchwalenie Konstytucji 3 Maja
Jan Matejko „Konstytucja 3 Maja”, 1891 r.

Świątynia Opatrzności Bożej to wyraz wdzięczności Najwyższemu za uchwalenie Konstytucji 3 Maja<br>Jan Matejko „Konstytucja 3 Maja”, 1891 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idea budowy Świątyni Opatrzności Bożej sięga czasów panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W dwa dni po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja przez Sejm Czteroletni, a więc 5 maja 1791 r., parlamentarzyści oraz król podjęli dziękczynne zobowiązanie o wzniesieniu kościoła „ex voto wszystkich stanów... najwyższej Opatrzności poświęcony”. Miał to być wyraz dziękczynienia „Najwyższemu losami narodów Rządcy” za uchwalenie Konstytucji.
Dokładnie w pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod planowaną świątynię na Ujazdowie. Budowę zainaugurował uroczyście król Stanisław August oraz ostatni prymas I Rzeczypospolitej abp Michał Poniatowski. Monarcha zatwierdził także projekt swojego nadwornego architekta Jakuba Kubickiego. Świątynia miała być wzniesiona w stylu klasycystycznym na planie krzyża greckiego.
Niestety, wkrótce rosyjskie wojsko uderzyło na Polskę, co uniemożliwiło wzniesienie kościoła, a trzy lata później naszego kraju nie było już na mapach Europy. Po świątyni została tylko mała zniszczona kapliczka, którą do dziś można oglądać w Ogrodzie Botanicznym na Agrykoli.

Drugie podejście

Reklama

Po odzyskaniu niepodległości Sejm Ustawodawczy odrodzonej Rzeczypospolitej 17 marca 1921 r. podjął ponownie uchwałę o budowie świątyni. Parlament zdecydował, że koszty jej realizacji, obliczane na 15 milionów ówczesnych złotych, poniesie państwo. Budżet miał również finansować wieczyste stypendium, z którego miały być opłacane Msze św. w intencji Ojczyzny oraz za dusze Polaków poległych w jej obronie.
Jednak trudności ekonomiczne, przede wszystkim szalejąca inflacja, nie pozwoliły młodemu państwu na tak duży wydatek. Dopiero Komitet Pamięci Marszałka Piłsudskiego, zawiązany po jego śmierci pod przewodnictwem prezydenta Ignacego Mościckiego, postanowił zrealizować to dzieło.
Kościół Opatrzności Bożej chciano wznieść na Polach Mokotowskich. Komitet wyłonił w drodze konkursu projekt, który zakładał wzniesienie olbrzymiej świątyni w stylu konstruktywistycznym, z wieżą przypominającą nieco nowojorskie drapacze chmur. Niestety, termin budowy ciągle odsuwano w czasie. Ostatecznie wyznaczono go na tragiczny dla Polski rok 1939.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Inicjatywa Prymasa

Wojna oraz komunistyczna dyktatura, jaka później zapanowała w Polsce, udaremniły realizację planów wzniesienia świątyni na następne 60 lat. Jednak pamięć o podjętych zobowiązaniach trwała w Polsce także w okresie PRL-u. Wierni kierowali przypomnienia do Prymasa Augusta Hlonda, jak i później do kard. Stefana Wyszyńskiego.
Sprzyjające warunki nadeszły po przełomie 1989 r., kiedy to Polska ponownie odzyskała wolność. Dlatego wydawałoby się, że nadszedł czas, kiedy to naród powinien podziękować Bożej Opatrzności, wznosząc obiecaną przez przodków świątynię.
Ideę budowy na nowo ożywił w końcu lat 90. XX wieku Prymas Polski kard. Józef Glemp. Również Sejm w 1998 r. zdecydowaną większością głosów przyjął uchwałę w sprawie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Parlament przyznał w niej, iż „Sejm III Rzeczypospolitej uważa, że śluby złożone przed dwustu laty naród powinien wypełnić”, a świątynia będzie „wotum narodu za Konstytucję 3 maja, odzyskanie wolności w 1989 r., 20 lat pontyfikatu Jana Pawła II oraz 2000 lat chrześcijaństwa”.

Poparcie Jana Pawła II

Reklama

Wznoszenie świątyni gorąco popierał również Jan Paweł II. W czasie pielgrzymki w 1999 r. podczas celebry na placu Piłsudskiego poświęcił kamień węgielny, który został wmurowany dokładnie w tym miejscu, gdzie ma stanąć ołtarz. „Niech ta świątynia stanie się miejscem szczególnego dziękczynienia za wolność Ojczyzny. Modlę się, by żadne bolesne doświadczenie nie zakłóciło tego dziękczynienia, na które czekaliśmy 200 lat” - mówił Ojciec Święty. Papież wspierał budowę zarówno modlitwą, jak i finansowo. Sługa Boży Jan Paweł II jest w gronie jej najhojniejszych darczyńców.
Wznoszona w Wilanowie świątynia będzie również ogólnonarodowym dziękczynieniem za pontyfikat Ojca Świętego. „Wybranego w 1978 r. Papieża Polaka mamy prawo nazywać darem Bożej Opatrzności - mówi metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz. - Wydaje się, że wznosząc Świątynię Opatrzności, jesteśmy zobowiązani w sposób szczególny do podjęcia działań zmierzających do refleksji nad nauczaniem Jana Pawła II i upamiętniających ten dar, jaki nam Boża Opatrzność dała” - pisze abp Nycz w książce „Pod skrzydłami Bożej Opatrzności”.

Budowlany marazm

W styczniu 2002 r. Prymas wybrał ostateczny projekt świątyni autorstwa architektów Wojciecha i Lecha Szymborskich z zespołem. Świątynia zaprojektowana została na planie krzyża greckiego, z czterema wejściami, zwieńczona kopułą z krzyżem. W listopadzie 2002 r. kard. Glemp symbolicznie rozpoczął budowę - wbił łopatę w ziemię tuż obok kamienia węgielnego.
Choć we wrześniu 2003 r. zakończono budowę stropu nad dolną, podziemną kondygnacją świątyni, to jednak przez kilka następnych lat na terenie budowy trwały raczej prace konserwacyjne tego, co już zostało wybudowane, a nie kontynuacja inwestycji.
Mimo poparcia Papieża, Kościoła w Polsce i władz państwowych budowa świątyni napotykała wiele przeszkód. A konta Fundacji, która zajmowała się pozyskiwaniem funduszy, wielokrotnie świeciły pustkami. Okazało się, że choć Bogu dziękować chciała cała Polska, to jednak ciężar finansowy inwestycji spoczął głównie na barkach archidiecezji warszawskiej.
Budowa świątyni-wotum traktowana jest jako bardzo istotne zadanie przez obecnego metropolitę warszawskiego abp. Kazimierza Nycza. Jest on zdania, że wznoszenie tak ważnego symbolu religijno-narodowego nie może być dziełem jednej diecezji, lecz włączyć się w nie winna cała Polska.

Kard. Józef Glemp, Prymas Polski

Świątynia Opatrzności często była krytykowana, ale wielkie dzieła zwykle są poddawane krytyce. Świątynia nigdy nie była realizacją moich osobistych ambicji, żadnych osobistych interesów tu nie mam - przecież, jak przypuszczam, nie doczekam końca budowy i poświęcenia świątyni. Nawet w moim testamencie wydałem polecenie, by pochowano mnie w archikatedrze św. Jana. Jeśli dopuściłem się przy jej budowie uchybień, to mam nadzieję, że Opatrzność odpuści mi moje grzechy, a wrogów obecności czuwającego Boga nawróci.

Abp Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski

Centrum Opatrzności Bożej będzie nowoczesną instytucją kultury, czyli nie tylko miejscem modlitewnego dziękczynienia Bogu za te wszystkie wydarzenia, które miały miejsce przez ponad 200 ostatnich lat historii Polski, ale także miejscem upamiętnienia innych dróg do wolności. Dziś nie pamięta się, jaki otrzymaliśmy skarb w postaci niepodległości. Brakuje nam postawy wdzięczności. Świątynia Opatrzności dotąd nie powstała właśnie dlatego, że Polakom brakuje naturalnej postawy wdzięczności.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

IPN odnalazł szczątki Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”

2026-07-24 20:22

[ TEMATY ]

IPN

IPN

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, został zidentyfikowany dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej.

O identyfikacji kolejnej ofiary represji komunistycznych poinformowaliśmy 24 lipca 2026 roku podczas konferencji prasowej w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. W spotkaniu z mediami udział wzięli zastępcy prezesa IPN: dr hab. Karol Polejowski i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk oraz dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prokurator Andrzej Pozorski.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsza pomoc to nie teoria, to uratowane życie. Poruszająca postawa studentki pod Jasną Górą

2026-07-24 11:12

[ TEMATY ]

pomoc

Karol Porwich/Niedziela

Pełen profesjonalizm, a do tego przysłowiowa „zimna krew” studentki Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie - Weroniki Swodczyk (kierunku ratownictwo medyczne) miały wpływ na uratowanie życia ludzkiego. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod Jasną Górą. Studentka nie zawahała się nawet na chwilę… - jej czyn doczekał się podziękowań (i pochwał) zamieszczonych na profilu Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.

„19 lipca 2026 roku pod Jasną Górą w Częstochowie doszło do nagłego zatrzymania krążenia u pielgrzymującego na Jasną Górę mężczyzny. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego świadkowie zdarzenia natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się każda sekunda. Natychmiastowe rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej oraz szybkie wezwanie zespołu ratownictwa medycznego wielokrotnie zwiększają szanse poszkodowanego na przeżycie i powrót do zdrowia. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której od podjętej decyzji, odwagi i gotowości do działania będzie zależało ludzkie życie.
CZYTAJ DALEJ

Były reprezentant Polski Łukasz Fabiański zakończył karierę piłkarską

2026-07-25 11:30

[ TEMATY ]

Łukasz Fabiański

PAP/Radek Pietruszka

Bramkarz Łukasz Fabiański ogłosił w sobotę zakończenie zawodowej kariery piłkarskiej. 41-letni były reprezentant Polski nie zamierza rozstać się z piłką, zapowiedział, że od teraz jego misją będzie „inspirowanie, rozwijanie i wspieranie kolejnych pokoleń bramkarzy”.

Ostatnim klubem Fabiańskiego był angielski West Ham United, w którym występował, z przerwami, od 2018 roku. Na początku czerwca zespół, który spadł z piłkarskiej ekstraklasy, oficjalnie poinformował, że nie przedłuży kontraktu z 41-letnim bramkarzem. W ostatnim sezonie był on w kadrze drużyny, ale wystąpił tylko w jednym meczu Premier League.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję