W większości podręczników savoir-vivre’u znajdziemy rozdział pt. „Zachowania w miejscach publicznych”, a w nim punkt poświęcony zachowaniom w kinie. Kino nie jest miejscem, w którym obowiązują jakieś specjalne zasady etykiety, chyba że mamy do czynienia z oficjalną premierą, która wymaga ubioru i zachowań takich, jak podczas specjalnych uroczystości.
Ubiór w kinie jest dowolny. Nie należy jednak przesadzać z tzw. luzem. Pamiętajmy, że jest to zamknięte miejsce publiczne, w którym spotykamy obcych ludzi, którym jesteśmy winni podstawowy szacunek.
Ważnym elementem życia towarzyskiego, elementem, któremu wszystkie podręczniki poświęcają dużo uwagi jest rozmowa towarzyska. Powinna ona być poświęcona w znacznej mierze zagadnieniom z zakresu szeroko rozumianej kultury. Naturalnym tematem takiej rozmowy prowadzonej w trakcie wyprawy do kina będzie oglądany film. Gdy zatem idziemy do kina, zdobądźmy jakieś informacje na temat danego filmu (zapoznajmy się z jego recenzjami) i jego reżysera. Takie przygotowanie pozwoli prowadzić rozmowę „na temat” na najwyższym poziomie.
Do kina wchodzimy z reguły w wierzchnim ubraniu. Wieszając je na oparciu sąsiednich foteli czy foteli przed nami, sprawdźmy dobrze, czy nikomu one nie przeszkadzają.
Jeśli do kina idziemy parą, to zachowujemy się tak jak w teatrze, o czym pisałem tydzień temu. Mężczyzna idzie z przodu - prowadząc swoją partnerkę aż do sali kinowej. Na widownię wchodzą w ten sposób, że kobieta idzie przodem. On wyprzedza ją przed wejściem do rzędu i idąc bokiem, twarzą do osób w nim siedzących, przeprasza ich, torując jej drogę. Ona podąża za nim również bokiem i twarzą do siedzących. Siadają w taki sposób, że ona znajdzie się po jego prawej stronie. Należy dokładnie sprawdzić, czy to na pewno właściwe miejsca, by nie tworzyć potem niezręcznej sytuacji, gdy przyjdą osoby, które mają na te miejsca bilety.
Gdy już siedzimy, a ktoś przechodzi do swojego miejsca, powinniśmy się podnieść, by ułatwić mu przejście.
Jeśli chcemy w trakcie seansu wymienić się uwagami na temat filmu, pamiętajmy, aby robić to na tyle cicho, by nie przeszkadzało to naszym sąsiadom.
Papież na nabrzeżu morskim na Lampedusie - tu przybijają łodzie z migrantami.
Socjolog zajmujący się problematyką migracji, prof. Maurizio Ambrosini z Uniwersytetu w Mediolanie, komentuje wizytę Leona XIV na Lampedusie. W czasach, gdy zjawisko migracji sprowadzane jest do straszenia inwazją, Papież zwraca uwagę na dramaty ludzkie i zachęca do integracji oraz kompleksowej polityki wobec migrantów. Gdyby Papież nie wywoływał dyskusji, oznaczałoby to, że nie mówi nic istotnego, co miałoby realny wpływ na współczesną sytuację – wskazuje profesor.
Podczas wizyty na Lampedusie 4 lipca 2026 roku Leon XIV powiedział znaczące słowa o tym, jaką rolę Europa może odegrać w prawidłowym podejściu do zjawiska migracji. „Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny – mówił Leon XIV w homilii - Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji.”
Przepełnione świątynie, dodatkowe Msze, transmisje dla wiernych, którzy nie mieszczą się w środku, i nowe działki pod przyszłe parafie – tak wygląda dziś rozwój Kościoła na południowym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Liczba katolików szybko rośnie, ale biskupi ostrzegają: bez formacji, powołań i włączenia nowych wiernych we wspólnotę wzrost nie stanie się trwałą odnową – donosi National Catholic Register.
W archidiecezji Atlanty, obejmującej ponad 1,2 mln katolików, 30 proc. parafii ma przynajmniej jedną weekendową Mszę odprawianą przy wypełnionym lub przepełnionym kościele. Parafie zwiększają liczbę Mszy, otwierają dodatkowe przestrzenie i prowadzą transmisje.
Na pielgrzymce bardzo ważną rolę pełni Msza święta. To właśnie w tej przestrzeni, w której się łączy Niebo z Ziemią, pątnicy czerpią siłę na drogę. I tak właśnie rozpoczęliśmy trzeci dzień naszej drogi - od słuchania słowa Bożego i przyjęcia Komunii świętej.
A Ewangelia dzisiaj to jak wycinek z życia św. Franciszka z Asyżu. Jezus mówi o tym, aby być roztropnym jak węże i nieskazitelnym jak gołębie oraz o tym, że posyła swoich uczniów niczym owce między wilki. Podobnie Biedaczyna z Asyżu posyłał swoich braci z Ewangelią i Chrystusową miłością, a do sułtana poszedł, nie po to, aby się z nim wykłócać, spierać, ale przede wszystkim z pokojem, miłością i prawdą na ustach, co spowodowało, że to spotkanie wyryło piętno na duszy władcy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.