Reklama

Koniec marzeń o RPA

Nasza piłkarska reprezentacja zaprzepaściła swoją szansę na grę w mistrzostwach świata w RPA w 2010 r. Teraz trzeba skupić się na jak najlepszym przygotowaniu do Euro 2012, by wypaść w nim co najmniej przyzwoicie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przegrane eliminacje na afrykański mundial to nie jest wyłącznie efekt ostatniej porażki ze Słoweńcami (0:3) czy remisu z Irlandią Północną (1:1). Byłem optymistą przed tymi arcyważnymi meczami. Jednak się przeliczyłem. Można „gdybać”, co by się stało, gdybyśmy jednak lepiej wystąpili w poprzednich spotkaniach i uniknęli indywidualnych błędów, które już wtedy znacznie ograniczyły nasze szanse na awans. Owszem, mogliśmy zagrać o niebo lepiej. Niestety, tak się nie stało.
Czy o naszej fatalnej sytuacji w grupie zadecydowały indywidualne błędy? Z pewnością tak, ale nie tylko one. Dotychczasowy selekcjoner Leo Beenhakker (l. 67) ustawiał piłkarzy zbyt asekuracyjnie, jeśli chodzi o taktykę. Model z jednym napastnikiem kompletnie nie zdał egzaminu. Kiedy Holender szedł już po rozum do głowy i wprowadzał kolejnego atakującego gracza, wymieniał go na jemu podobnego, albo zwyczajnie czynił to zbyt późno. Wielu właśnie w nieodpowiedniej taktyce upatruje naszą eliminacyjną klęskę.
Wydaje się też, iż niektórzy z naszych, że tak się wyrażę, etatowych reprezentantów, chyba pożegnają się z kadrą na zawsze. Sęk w tym, że tak naprawdę nie ma ich za bardzo kim zastąpić. Być może nowy selekcjoner powynajduje jakieś nowe jasne twarze spośród szarej rzeczywistości naszych polskich boisk. Będzie to jednak arcytrudne zadanie.
Zaprzepaściliśmy bezpowrotnie szanse na awans. To pewne. Niemniej jednak chciałbym przytoczyć wypowiedzi dwóch internautów, które należy oczywiście potraktować z przymrużeniem oka:-). Forumowicz o nicku „nadzieja” napisał: „Plan jest taki: wygrać z Czechami, Słowacja wygrywa ze Słowenią (prawdopodobieństwo 80%), wygrać ze Słowacją, Czechy wygrywają z Irlandią (prawdopodobieństwo 65%), San Marino remisuje lub wygrywa ze Słowenią (prawdopodobieństwo 2% i tu trzeba dobrze posmarować:-). Pozdrawiam i życzę nadziei!”. Inny zaś użytkownik sieci - „michal268” dodał: „Przede wszystkim musimy wygrać z Czechami i Słowacją, a Słowacja musi wygrać ze Słowenią. Bez tego nie ma mowy o awansie. Natomiast Czesi wystarczy, że nawet zremisują z Irlandią (co jest przecież mocno prawdopodobne). A jeśli nawet Irlandia wygra, możemy mieć lepszy od nich bilans bramek. W cud, że San Marino urwie punkty Słowenii, chyba nikt nie wierzy”. Od siebie dorzucę, że i ja jestem niedowiarkiem w tym względzie.
Jeśli zaś chodzi o nasze ostatnie spotkanie, przytoczę wypowiedź naszego kapitana Michała Żewłakowa (l. 33) z pomeczowej konferencji: „Nie wiem, czy piąte miejsce, które obecnie zajmujemy w grupie, to jest miejsce właściwe dla naszej reprezentacji. Ale patrząc, z całym szacunkiem, na naszą ligę i na stosunki między PZPN a kadrą, odnieść można wrażenie, że jest wielki bałagan. Dlatego ma to przełożenie na grę reprezentacji, na stosunek kibiców do związku i wreszcie na to, co ogólnie wszyscy przeżywamy”.
Cóż… Naszej piłkarskiej kadrze nie pozostaje nic innego, jak tylko ratować honor w dwóch ostatnich eliminacyjnych pojedynkach z Czechami i Słowacją. Ewentualne wygrane nie uratują naszego awansu, ale przynajmniej poprawią humor kibicom. Potem zaś czekają nas tylko mecze towarzyskie. Wszak bowiem udział w Euro 2012 mamy zapewniony jako gospodarz. Jest zatem sporo czasu, by na mistrzostwa Starego Kontynentu przygotować zgrany kolektyw, który jest w stanie odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej.
Czy tak się stanie? Z uporem maniaka będę powtarzał, że mam taką nadzieję. Jestem wiernym futbolowym kibicem i, jak zdecydowana większość fanów piłki nożnej, nigdy nie odwrócę się od naszej reprezentacji. Naprawdę wierzę, że mimo wszystko stać nas na zbudowanie silnego zespołu na miarę dzisiejszych czasów.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg kocha nas za nic, na zawsze i mądrze

2026-02-23 12:22

[ TEMATY ]

rekolekcje

ks. Marek Dziewiecki

Mat.prasowy

W drugiej konferencji rekolekcji wielkopostnych ks. Marek Dziewiecki zaprasza do głębszego odkrycia, w jaki sposób Bóg kocha każdego z nas. To refleksja nad miłością, która jest „za nic”, na zawsze i zawsze mądra. Autor pokazuje, że nie wystarczy wiedzieć, iż Bóg kocha — warto odkryć konkretny sposób tej miłości, by umieć ją przyjąć i naśladować.

W świetle Ewangelii usłyszymy, jak Jezus inaczej odnosił się do szlachetnych, błądzących, krzywdzicieli i tych, którzy kochali najbardziej. To konferencja, która pomaga uporządkować myślenie o miłości — wobec siebie i innych.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah apeluje do lefebrystów o jedność z Kościołem rzymskim i posłuszeństwo papieżowi

2026-02-23 06:53

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Vatican Media

„Najlepszym sposobem obrony wiary, Tradycji i autentycznej liturgii będzie zawsze naśladowanie posłusznego Chrystusa. Chrystus nigdy nie nakazałby nam zniszczenia jedności Kościoła” - stwierdza kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odniósł się w artykule opublikowanym na łamach "Le Jorunal Du Dimanche" do zapowiedzi konsekracji biskupich bez mandatu papieskiego przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X.

Kard. Sarah przypomina, że Chrystus i Kościół są nierozdzielni. Wychodząc od od wyznania św. Piotra (Mt 16,16) i podkreśla, że: Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, Chrystus działa i objawia się w swoim Kościele, a pełnia środków zbawienia (wiara, sakramenty, łaska) znajduje się wyłącznie w Kościele. Przywołuje tu myśl Augustyn z Hippony: „Gdzie Piotr tam jest Kościół” (Ubi Petrus, ibi Ecclesia).
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: co druga świątynia w diecezji Leiria-Fatima uszkodzona przez orkany

2026-02-23 17:58

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.

Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję