Do czego służy żołnierski hełm? W zasadzie do ochrony głowy. Jednak jeden z polityków Platformy Obywatelskiej dał dowód na to, że hełm może służyć również do ochrony wręcz obezwładniającej, ale dobrze zadomowionej pod czaszką głupoty. Warunek? - Trzeba na hełm naciągnąć „to i owo”, przy czym nie jest to siatka maskująca. Potem dać się w takim „rynsztunku” sfotografować, a zdjęcie zamieścić na jednym z portali społecznościowych.
Może „wyczyn” młodego polityka PO należałoby potraktować jedynie jako idiotyczny wybryk, po którym „sprawca” pali się ze wstydu za drwiny i zranienie uczuć rodzin żołnierzy służących w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie, a następnie znika ze sceny politycznej? Co jednak w sytuacji, gdy różnorodne „wpadki” i inne „oryginalne działania” przytrafiają się wyżej (i najwyżej) postawionym politykom? Czy to już „standard”?
Pozostaje westchnąć głęboko: „Jacy politycy, takie standardy!”. Tylko czy jako naród, niejednokrotnie dający świadectwo heroizmu i szlachetności, naprawdę zasłużyliśmy sobie na tak poniżające zachowania osób, które pełniąc funkcje publiczne, także nas reprezentują? Przecież Polska to bardzo ważna sprawa!
Około stu kapłanów z całych Włoch, a także z zagranicy, przeszło ulicami Rzymu, wzywając do pokoju. Był to sposób na uwrażliwienie opinii publicznej na konieczność rozwiązywania konfliktów poprzez dialog i dyplomację.
Około stu kapłanów z ośmiu krajów oraz z różnych regionów Włoch, należących do sieci „Księża przeciwko ludobójstwu”, przybyło do Rzymu, aby 22 września zamanifestować swoje poparcie dla pokoju.
O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.
O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.
Przez lata pracował pod ziemią, a po pracy znajdował czas dla rodziny, sąsiadów i parafii. Śp. Henryka Morela pożegnano 22 września w kościele pw. św. Michała Archanioła. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp senior Ignacy Dec, przy ołtarzu stanął także proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Rafał Śliwiński.
– Życie nasze się zmienia, ale się nie kończy – przypomniał biskup na początku Eucharystii. Wyrazy współczucia skierował do Marianny, żony zmarłego, oraz ich synów: Krzysztofa, Dariusza i Pawła, a także do całej rodziny. Zapowiedział, że modlitwie będą towarzyszyć dwie intencje: dziękczynienie Bogu za życie Henryka i dobro, które uczynił, oraz prośba o miłosierdzie i życie wieczne dla niego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.