A na prowincji Polskę nazywają często PO-landią. Jakie to państwo ta PO-landia? Ano takie, że 9 miesięcy po największej tragedii, jaka dotknęła nasz kraj w jego powojennej historii - po katastrofie smoleńskiej - nikt z rządzących nie ponosi konsekwencji politycznych i służbowych, a obce mocarstwo dyktuje nam scenariusz tamtego wydarzenia.
Ano takie, że sternicy tego państwa zadłużają je do granic bezpieczeństwa ekonomicznego, uprawiają w sprawie długu publicznego „kreatywną księgowość”, a przy okazji bezceremonialnie żonglują (między OFE a ZUS) pieniędzmi obywateli. Ano takie, że obywateli tych coraz częściej dotyka nowa choroba, zwana limitem usług medycznych. Ano takie, że różnym „Rysiom”, „Zbysiom” i „Mirom” włos z głowy nie spada za ciemne interesy, w których uczestniczyli, bo sprawy są szybko i skutecznie umarzane. Ano takie, że premier udaje, iż ogranicza biurokrację, a prezydent, wetując ustawę, udaje, że się premierowi przeciwstawia, a biurokracja jak wzrastała, tak wzrasta.
Ktoś powiedział o takim państwie „dziadowskie”, bo nie rozwiązuje podstawowych problemów społecznych. Przez szacunek dla rodaków wzdrygam się przed tak dosadnym określeniem. Co najwyżej pytam: Czym dla nas jest PO-landia: nagrodą czy karą?
Wybrani proboszczowie, administratorzy i wikariusze 26 maja w parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze otrzymali od pasterza diecezji bp. Tadeusza Lityńskiego dekrety kierujące do posługi w nowych parafiach
Duchowni, którzy w okresie wakacyjnym zmieniają placówkę duszpasterską, we wtorek 26 maja br. odebrali z rąk pasterza diecezji dekrety nominacyjne, a księża przechodzący na emeryturę podziękowania za wieloletnią posługę.
Wybrani proboszczowie, administratorzy i wikariusze 26 maja w parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze otrzymali od pasterza diecezji bp. Tadeusza Lityńskiego dekrety kierujące do posługi w nowych parafiach, a księża przechodzący na emeryturę podziękowania za wieloletnią posługę. Tegoroczne zmiany personalne objęły blisko ponad 50 księży.
Kościół Przemienienia Pańskiego i św. Maksymiliana Marii Kolbego w Dąbrówce Wielkiej
Proboszcz parafii w Dąbrówce Wielkiej w województwie łódzkim usłyszał wyrok sądowy w związku z zamontowaniem w kościele systemu nagłośnienia emitującego nagrany dźwięk dzwonów.
Dąbrówka Wielka to niewielka wieś pod Zgierzem. Od 1990 roku działa tam parafia Przemienienia Pańskiego i św. Maksymiliana Marii Kolbego. W świątyni niemal do końca 2025 roku nie było dzwonów.
Samobójstwo dziecka czy nastolatka nie zaczyna się w chwili śmierci. Zaczyna się wcześniej - w ciszy, wycofaniu, obojętności. Albo w buncie, którego dorośli nie umieją odczytać. Odpowiedzialność za zauważenie tych sygnałów spoczywa nie tylko na specjalistach, ale także na rodzicach, nauczycielach i duchownych.
To jest najbardziej przerażające, że dramat bardzo często nie nadchodzi nagle. On rośnie po cichu. Dziecko, także nastolatek, wysyła sygnały wcześniej. Tylko my, dorośli, nie zawsze umiemy je odczytać. Czasem nie chcemy. Bo łatwiej powiedzieć: „taki wiek”, „przesadza”, „obraził się”, „przejdzie mu”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.