Reklama

Sól ziemi

Pułapka laicyzmu

Niedziela Ogólnopolska 17/2011, str. 37

Jan Maria Jackowski
Dziennikarz, pisarz - eseista i publicysta, autor 10 książek i ponad 900 artykułów z zakresu problematyki artystyczno-kulturalnej, społecznej i politycznej, mediów, historii idei oraz zagadnień cywilizacyjnych, opublikowanych w 35 t

Jan Maria Jackowski<br>Dziennikarz, pisarz - eseista i publicysta, autor 10 książek i ponad 900 artykułów z zakresu problematyki artystyczno-kulturalnej, społecznej i politycznej, mediów, historii idei oraz zagadnień cywilizacyjnych, opublikowanych w 35 t

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeżywamy Święta Zmartwychwstania. Światło Chrystusa rozjaśnia mroki świata. W Niedzielę Wielkanocną już o świcie na rozpoczęcie Rezurekcji zaśpiewamy „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana”. Będą biły dzwony, a po Rezurekcji pozdrowimy się prastarym „Chrystus zmartwychwstał - zaprawdę zmartwychwstał” i wrócimy do naszych domów na wielkanocne śniadania przy rodzinnym stole. Taka jest nasza wiara i odwieczna tradycja. A za tydzień, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, zostanie wyniesiony na ołtarze uznany za świętego już za swego życia nasz wielki rodak Jan Paweł II.
Tymczasem we Francji, przez wieki nazywanej „najstarszą córką Kościoła”, w Adwencie nasiliła się dyskusja o laickości państwa. Odbywa się ona w kontekście coraz silniejszego w tym kraju islamu. Według niektórych danych, już 10 milionów mieszkańców dzisiejszej Francji to muzułmanie. Debatę zainicjował prezydent Nicolas Sarkozy, który 10 lutego przyznał, że „polityka wielokulturowości się nie sprawdziła”, i podkreślił, że nigdy nie zgodzi się na „islam we Francji”. Od 11 kwietnia francuska policja restrykcyjnie zaczęła przestrzegać wynikającego z ideologii laickiej zakazu noszenia burek i innych zasłon na twarzy w miejscach publicznych, przyjętego przez parlament w końcu ubiegłego roku. Wywołuje to ostry sprzeciw wyznawców islamu.
Ugrupowanie Sarkozy’ego przygotowało 26 propozycji, które mają wzmocnić laickość państwa w obliczu rosnącej liczby muzułmanów. Rządząca Francją Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) proponuje jednak gaszenie pożaru poprzez dolewanie benzyny do ognia. Zamiast bowiem zrezygnować z obsesyjnie antychrześcijańskiego dziedzictwa rewolucji francuskiej i programowego niszczenia przez potężny aparat administracyjny państwa chrześcijańskich korzeni Francji, proponuje administracyjne, ideologiczne i dogmatyczne narzucanie „laickości”. Pod tym pojęciem - którego istota polega na tym, że walka z religią sama staje się „religią” świeckiego państwa - kryje się laicki fundamentalizm i fanatyzm, z laickim „kultem” bezwyznaniowości, laickimi „dogmatami” nieomylności rozumu ludzkiego, laickimi „kapłanami”, którzy głoszą ateizm jako oficjalne wyznanie państwowe.
Laicyzm to droga wiodąca w ślepy zaułek, a walka z krzyżem zawsze promuje półksiężyc. Do nasilenia ofensywy islamu we współczesnym świecie przyczynił się bowiem sam Zachód i sekularyzm. Istotna jest, oczywiście, spuścizna kolonializmu, ale przede wszystkim oświeceniowa koncepcja państwa świeckiego, w którym prawo oderwane jest od moralności. Dlatego pojawił się klimat do narodzin idei Zachodu jako wielkiego szatana z jego ideologią państwa laickiego, a więc bezbożnego, i przeciwko temu powstała reakcja w postaci tzw. fundamentalizmu. Najlepszym lekarstwem dla Zachodu jest zatem powrót do moralnej polityki i chrześcijańskich korzeni cywilizacji. Jan Paweł II podczas pamiętnej pierwszej pielgrzymki do Francji już 31 lat temu zadał Francuzom zasadnicze pytanie: „Francjo, najstarsza córko Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy krok

2026-09-30 18:53

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.

Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję