Reklama

Savoir-vivre

Spotkanie przy herbatce

Niedziela Ogólnopolska 35/2011, str. 48


Rys. K. Nita-Basa

<br>Rys. K. Nita-Basa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyjęcie typu „herbatka” jest przyjęciem, które rozpoczyna się z reguły o godz. 17 i nie trwa dłużej niż godzinę - półtorej. Jest przeznaczone zwykle dla kilku osób. Nie może być czysto męskie, natomiast może być tylko dla kobiet. Jest na nim wymagana stała obecność gospodyni.
W trakcie tego przyjęcia podaje się herbatę, ciasta i ciastka, ewentualnie wino deserowe, oraz kanapki.
Do I wojny światowej nie podawano na tym przyjęciu kanapek. Pojawiły się one dopiero po tej wojnie, gdy przybywający goście często byli głodni. Gość głodny pojawiający się na herbatce, zapytany: „Czy jest pan głodny?”, odpowiada z reguły krótko: „Nie”. Problem rozwiązano w ten sposób, że nie zadając zbędnych pytań, oferuje mu się - tak na wszelki wypadek - kanapki.
Fakt, że podczas „herbatki” gospodyni nie może opuszczać gości, pociąga za sobą takie konsekwencje, że wszystko, co będzie podawane, znajduje się na stole już w momencie przybycia pierwszego gościa. Problemem może tu być podawanie wrzątku. Pytania o to pojawiały się w prasie kobiecej już w latach 20. XX wieku. Odpowiedź była zawsze taka sama: W pokoju powinien znajdować się elektryczny czajnik.
Stół, przy którym będą siedzieć goście, powinien być przykryty najpierw specjalnym grubym materiałem (może go zastąpić koc). Dopiero na tym materiale kładziemy kolorowy obrus. Przykrycie materiałem powoduje, że stół się nie niszczy (gdyby np. coś się wylało) i przede wszystkim stabilizuje wszystkie naczynia i eliminuje ich brzęk.
Na środku stołu wydzielamy tzw. strefę ozdobną, w której umieszczamy zazwyczaj kwiaty w różnego typu naczyniach, głównie wazonikach, które nie mogą być za wysokie - nie mogą one zasłaniać gościom osób siedzących naprzeciwko - ale mogą też być szklane kulki, porcelanowe figurki, można postawić również paterę z owocami.

www.savoir-vivre.com.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup by pomóc choremu chłopcu napisał piosenkę. Wcześniej by zebrać pieniądze... sadził pomidory

2026-09-12 17:25

Profil bp. Damiana Muskusa na facebooku

Bp Damian Muskus z aniołkiem, którego otrzymał od młodzieży bierzmowanej z Zembrzyc

Bp Damian Muskus z aniołkiem, którego otrzymał od młodzieży bierzmowanej z Zembrzyc

Oskar z małopolskich Regulic cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną, która stopniowo wyniszcza organizm, prowadząc do niewydolności najważniejszych narządów - serca, mięśni i mózgu. Aby wesprzeć chłopca i jego rodzinę, bp Damian Muskus OFM napisał piosenkę.

Dziecko cierpi na nieuleczalną, niezwykle rzadką chorobę genetyczną - mutację SCO2, która powoduje, że jego komórki nie wytwarzają wystarczającej energii, co z czasem prowadzi do niewydolności najważniejszych narządów: serca, mięśni i mózgu.
CZYTAJ DALEJ

Święta, która "całuje" kopułę Bazyliki św. Piotra. To ona przekonywała papieża, by wrócił do Rzymu

2026-09-13 08:59

[ TEMATY ]

papież

Rzym

św. Katarzyna ze Sieny

Awinion

Grzegorz XI

Vatican Media

Pomnik św. Katarzyny w Rzymie. Wygląda tak, jakby święta całowała kopułę Bazyliki św. Piotra

Pomnik św. Katarzyny w Rzymie. Wygląda tak,  jakby święta całowała kopułę Bazyliki św. Piotra

Dokładnie 650 lat temu, 13 września 1376 r., Grzegorz XI opuścił Awinion i rozpoczął podróż, która miała przywrócić papieża Rzymowi. Do podjęcia tej historycznej decyzji przekonywała go młoda kobieta bez urzędu i politycznej władzy: Katarzyna ze Sieny. Dziś jej pomnik w Rzymie znów przyciąga uwagę. Turyści fotografują go z perspektywy, z której święta wygląda, jakby całowała kopułę Bazyliki św. Piotra.

13 września 1376 r. Grzegorz XI wyruszył z Awinionu. Był ostatnim papieżem okresu, który przeszedł do historii jako niewola awiniońska. Od początku XIV wieku kolejni następcy św. Piotra rezydowali bowiem nie w Rzymie, ale nad Rodanem.
CZYTAJ DALEJ

Na Lubelszczyźnie znów zawyły syreny alarmowe. Były zgłoszenia o wybuchach

W sześciu powiatach na terenie Lubelszczyzny zawyły syreny alarmowe w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza – poinformował w niedzielę Lubelski Urząd Wojewódzki. Służby weryfikują zgłoszenia o potencjalnych hukach.

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził PAP, że w związku z zagrożeniami uderzenia z powietrza alert RCB został wysłany do sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. W tych powiatach zostały uruchomione syreny alarmowe.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję