W Kościele mamy Adwent, choć po reklamach i wystroju hipermarketów można by sądzić, że to środek Bożego Narodzenia trwającego całe dwa miesiące - od Wszystkich Świętych. Dlatego właśnie jest to wyjątkowo trudny Adwent. Zgiełk przekupniów, którzy wykorzystują chrześcijańskie symbole, aby nagabywać ludzi do zwiększonych zakupów i bezmyślnej konsumpcji, z pewnością nie pomaga w skupieniu i ascezie.
Adwent to również czas oczekiwania i tęsknoty. I tu znowu kłopot, bo my nie potrafimy czekać. Chcemy mieć wszystko i natychmiast. Nawet jeśli miałoby to być na kredyt.
A może nie wszystko stracone? Każdego poranka widać promyki nadziei. Ciągle są bowiem tacy, którzy wstają przed świtem, gdy jeszcze śpią sklepikarze i milczą reklamy. Ze świecami w dłoniach ludzie, jak dawniej, idą na Roraty, aby zjednoczyć się w oczekiwaniu z Maryją, porównywaną w liturgii do zorzy poprzedzającej wschód Słońca - Jezusa Chrystusa. Jest w tym coś z gorliwości pierwszych chrześcijan, którzy gromadzili się na liturgii, gdy świat pogański pogrążony był jeszcze we śnie.
Roraty są nie tylko dla dzieci, choć one, jak mało kto, potrafią tęsknić za Jezusem, przynosić do żłóbka sianko i chronić po drodze lampiony przed wiatrem. Są otwarte na tajemnicę i wiedzę, że w życiu trzeba umieć czekać. Ale Roraty są przede wszystkim dla dorosłych, aby się nie pogubili w świecie. Aby zanim wyruszą na podbój świata, do swoich biur i fabryk, nie zapomnieli, że wszystko w życiu zmierza ku Chrystusowi, Który przyjdzie powtórnie.
Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.
Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
New Age to „szkodliwa, destrukcyjna i stosunkowo skuteczna strategia szatana na obecne czasy, za której pomocą stara się on skłonić ludzi do buntu przeciwko Bogu poprzez subtelne oszustwo, ukryte pod płaszczykiem duchowości, tolerancji, empatii i dobrej woli”. Taką opinię wyraził o. Andrés Esteban López Ruiz, egzorcysta archidiecezji Meksyk i sekretarz Archidiecezjalnej Komisji ds. Egzorcyzmów, w artykule opublikowanym na stronie internetowej Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów (IAE).
Jest on streszczeniem referatu wygłoszonego na 15. Międzynarodowej Konferencji IAE, która odbyła się we wrześniu ub. roku w Sacrofano pod Rzymem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.