W imię czego uchwala się restrykcyjne przepisy telekomunikacyjne, które utrudnią Radiu Maryja i Telewizji Trwam obecność w przestrzeni publicznej? Tendencja, aby wiarę zepchnąć do sfery prywatności, sprzeciwia się samej naturze wiary i jest dyskryminująca - uważa abp Wacław Depo
Trzema specjalnymi pociągami - które dostały imiona: „Radio Maryja”, „Telewizja Trwam” i „Nasz Dziennik” - pielgrzymowała do Rzymu Rodzina Radia Maryja na spotkanie z Benedyktem XVI. Była to odpowiedź na wezwanie Ojca Świętego, aby w Roku Wiary nawiedzać miejsca, gdzie rodziło się chrześcijaństwo, czyli Rzym i Ziemię Świętą.
Polska pobudka dla Wiecznego Miasta
Do Watykanu jechali na 7 listopada br. szczególni pasażerowie, ale i pociągi, którymi podróżowali, były szczególne, bo wypełnione modlitwą. Przez głośniki dochodziły głosy osób prowadzących Różaniec, „Anioł Pański”, „Koronkę do Bożego Miłosierdzia” czy pasażerów przewodniczących wspólnie odmawianej Liturgii Godzin. Obok indywidualnych pielgrzymów dało się zauważyć rodziców z dziećmi, babcie i dziadków z wnukami oraz młodych ludzi, którzy wzięli pod opiekę mniej sprawnych starszych członków rodziny.
Kilkaset osób udało się do Wiecznego Miasta z warszawskiego lotniska trzema wyczarterowanymi samolotami. Pokonywaną przestrzeń między ziemią a niebem wypełnili improwizowaną audycją Radia Maryja, prowadzoną przez ojców z toruńskiej rozgłośni pielgrzymujących drogą lotniczą. Pozostali podróżowali również innymi środkami lokomocji. 7 listopada o świcie wszyscy dotarli do celu. Mieli więc rzadką okazję zrobić pobudkę mieszkańcom Wiecznego Miasta.
Razem w sercu Kościoła
Reklama
W liczbie ok. 10 tys. pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św., sprawowanej przy konfesji św. Piotra w Bazylice Watykańskiej, co stanowiło wielkie wyróżnienie. W dodatku Eucharystii przewodniczył kard. Tarcisio Bertone, najbliższy współpracownik Ojca Świętego. Z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej koncelebrowali m.in.: kard. Zenon Grocholewski - prefekt watykańskiej Kongregacji Edukacji Katolickiej, abp Zygmunt Zimowski - przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, abp Wacław Depo - metropolita częstochowski, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, abp Szczepan Wesoły z Rzymu, a także metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga, biskup toruński Andrzej Suski, biskup drohiczyński Antoni Pacyfik Dydycz, biskup świdnicki Ignacy Dec, biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, biskup ełcki Jerzy Mazur, biskup kaliski Edward Janiak i bp Stanisław Napierała z Kalisza, biskup zielonogórsko-gorzowski Stefan Regmunt, bp Wiesław Lechowicz z Tarnowa, bp Edward Frankowski z Sandomierza, bp Stanisław Stefanek i bp Tadeusz Bronakowski z Łomży oraz o. Janusz Sok CSsR - prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów i o. Tadeusz Rydzyk CSsR - założyciel i dyrektor Radia Maryja. W Liturgii uczestniczyli m.in. posłowie i senatorowie RP, profesorowie polskich uczelni oraz rodacy z Polonii.
Słowa pozdrowień skierował do zgromadzonych wokół ołtarza bp Andrzej Suski. - Przynosimy w darze Ojcu Świętemu wielką modlitwę Ludu Bożego - powiedział. - Jest to wyraz naszej czci i miłości dla Pasterza Kościoła powszechnego. Tysiące osób z Rodziny Radia Maryja zobowiązały się na stałe wspierać Ojca Świętego Benedykta XVI swoją modlitwą i cierpieniem.
Wdzięczność dla ludzi nowej ewangelizacji
Z wielką radością zostały przyjęte słowa kard. Tarcisia Bertone dotyczące Radia Maryja i Telewizji Trwam: - Pan wie, ile dobra zostało posiane w sercach słuchaczy przez wspólną modlitwę, głoszenie Ewangelii, katechezę, informacje o życiu Kościoła czy bezpośrednie relacje z uroczystości i podróży papieskich. Z serca przyłączam się do waszego dziękczynienia! Kard. Bertone zwrócił uwagę, że środki społecznego komunikowania stały się poważnymi narzędziami nowej ewangelizacji, tzn. głoszenia Chrystusa w sposób dostosowany do kultury, wymagań i wrażliwości dzisiejszego człowieka. - Aby mogły skutecznie spełniać tę misję, trzeba, by osoby zaangażowane - kierownictwo, redaktorzy i sami słuchacze - były natchnionymi Duchem Świętym wiernymi naśladowcami Chrystusa, gotowymi świadczyć o Nim z miłością wobec wszystkich, zarówno braci w wierze, jak i tych, którzy nie podzielają takich samych przekonań - mówił.
Z Ewangelią w środkach komunikacji społecznej
Reklama
W homilii skierowanej do Rodziny Radia Maryja abp Wacław Depo stwierdził dobitnie, że ludzie wierzący powinni mieć prawo do głoszenia Ewangelii w przestrzeni publicznej. Powiedział: - Jako wspólnota wiary w Chrystusa Odkupiciela i prowadzeni przez Maryję, wierzymy, że w samym centrum zmagań o prawdę i wolność znajduje się ludzkie sumienie i jego wrażliwość na dobro i zło. Również jako Polacy mamy na to dowód w dziejach naszej Ojczyzny. Drogi, którymi przedziera się prawda, są różne. I nieraz tam, gdzie zamykano jej - po ludzku sądząc - wszelkie wejścia, ona właśnie toruje sobie drogę, nazywając kłamstwo i zło po imieniu. Jest więc rzeczą naturalną i zrozumiałą, że jako chrześcijanie i jako Polacy, obywatele ziemskiej ojczyzny, powinniśmy mieć prawo do kształtowania życia społecznego i politycznego w świetle swojej wiary i przekonań. Winniśmy mieć prawo do głoszenia prawdy Ewangelii i przekazywanego w mediach obrazu. W imię czego uchwala się restrykcyjne przepisy telekomunikacyjne, które utrudnią Radiu Maryja i Telewizji Trwam obecność w przestrzeni publicznej? Tendencja, aby wiarę zepchnąć do sfery prywatności, sprzeciwia się samej naturze wiary i jest dyskryminująca.
Wdzięczność
Podziękowania do zgromadzonych na Mszy św. skierował prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów o. Janusz Sok. Zwrócił uwagę, że życie człowieka to pielgrzymowanie. Sztuką jest jednak rozeznać, w jakim kierunku mamy kroczyć, jakich dróg unikać, jakich przewodników się trzymać i gdzie przystanąć, aby nabrać sił. Wyjaśnił, że Rodzina Radia Maryja przybyła do Watykanu podziękować za wiarę, która jest drogowskazem i radością, oraz dać świadectwo jedności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, któremu niesie dar modlitwy i wsparcia.
Na zakończenie Eucharystii o. Tadeusz Rydzyk powiedział: - Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu i Matce Najświętszej, że możemy być tutaj, u stóp apostolskich, na wezwanie Ojca Świętego, aby w Roku Wiary wyznać ją tu razem z Piotrem naszych czasów.
Dar modlitwy i toruńskie pierniki
Reklama
Rodzina Radia Maryja uczestniczyła w środowej audiencji generalnej z Ojcem Świętym. - Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów, a szczególnie Rodzinę Radia Maryja, z biskupami - powiedział do zgromadzonych Benedykt XVI. O. Rydzyk wręczył Papieżowi cztery tomy ksiąg zawierających wiele tysięcy nazwisk osób, które zadeklarowały modlitwę, cierpienie i dobre uczynki w intencji Papieża. Dyrektor Radia Maryja wyjaśnił: - Chcieliśmy uczynić radość Ojcu Świętemu i powiedzieć, że miliony Polaków modlą się za niego. Ofiarowaliśmy mu także pierniki toruńskie. To był sympatyczny akcent. Sprawiliśmy Ojcu Świętemu dwie wielkie radości.
Zostawili świadectwo wiary
Rodzina Radia Maryja modliła się również przy relikwiach bł. Jana Pawła II, który kiedyś powiedział: „Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa Radio Maryja” (Rzym, 29 marca 1995 r.).
Przed udaniem się na dworce, parkingi i lotniska, aby wyruszyć w drogę powrotną do Polski, pielgrzymi zgromadzili się pod oknami Benedykta XVI, dając polski modlitewny sygnał, że pamiętają i czuwają. W sercu chrześcijaństwa zostawili również swoją troskę o przyszłość Radia Maryja i Telewizji Trwam, których byt jest obecnie poważnie zagrożony.
Pielgrzymka Radia Maryja i Telewizji Trwam została zauważona przez ważne media katolickie o zasięgu międzynarodowym - dziennik watykański „L’Osservatore Romano” oraz agencję Zenit. Polskie media publiczne nie odnotowały tego wydarzenia na bieżąco. TVP obiecała, że w późniejszym czasie zajmie się tematem.
* * *
O PIELGRZYMCE POWIEDZIELI
Reklama
ZADZIWIAJĄCA WYPRAWA WIARY Rodzina Radia Maryja sprawiła kolejną niespodziankę: w niezwykły sposób wybrała się do Watykanu, aby tam spotkać się z Papieżem - Piotrem naszych czasów - Benedyktem XVI, a także pochylić się nad grobem Papieża Polaka. Zadziwiająca wyprawa wiary! Zwołać tylu ludzi w tym czasie na taką wyprawę pociągami, autobusami, samolotami - to zadziwiające... Niech pielgrzymi wrócą, promieniując wiarą - to ich zadanie. Niech przyjadą jeszcze głębiej przekonani o tym, że Kościół jest zbudowany na skale - Piotrze, że możemy i musimy jeszcze mocniej wierzyć w czasach, gdy w naszym kraju różnie bywa z wiarą. A zatem - wracajcie, członkowie świętego spotkania ze świętością, promieniując przekonaniem i gotowością, aby to świadectwo rozdawać teraz w Polsce. Takich was oczekujemy. Szczęść wam Boże! Kard. Stanisław Nagy SCJ, Kraków
DLACZEGO PRZYBYLIŚMY Cel pielgrzymki do Watykanu jest zawsze ten sam - stanąć przy grobie św. Piotra i prosić go o umocnienie naszej wiary. Dodatkowy motyw, dzięki któremu tutaj dzisiaj jesteśmy, to modlitwa u grobu bł. Jana Pawła II, który z domu Ojca błogosławi nam i naszej Ojczyźnie. Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski
UFNIE ZAWIERZAJMY MARYI To szczególne miejsce dla chrześcijan, dla katolików, gdzie znajdują się groby św. Piotra, św. Pawła, jak również bł. Jana Pawła II. Pozwalają one na to, by człowiek zatrzymał się w tym szczególnym miejscu, pozostawiając bieg życia, i zastanowił się także nad swoją wiarą (...). Tutaj wierni podejmują refleksję nad swoim życiem, swoją wiarą, niejako wpatrując się w te przykłady. Ci święci pomagają nam we współczesnych czasach pozostać wiernymi Jezusowi Chrystusowi i we wszystkim Mu ufać. Przykładem ufnego zawierzenia jest dla nas Maryja, która przyszła do Jezusa, przedkładając Mu wszystkie trudności. Bp Grzegorz Kaszak, ordynariusz sosnowiecki
Fragmenty wypowiedzi wydrukowanych w „Naszym Dzienniku” nr 261, z 8 listopada 2012 r.
Jan Paweł Biskup Sługa sług Bożych na wieczną rzeczy pamiątkę.
Pasterzem całej owczarni Pańskiej jest Biskup Kościoła Rzymskiego; w nim bowiem, z najzupełniej wolnego postanowienia Opatrzności Bożej, św. Piotr Apostoł złożył Chrystusowi przez męczeństwo najwyższe świadectwo krwi. Jest więc zrozumiałe, że przedmiotem szczególnej uwagi była zawsze prawowita sukcesja apostolska na tej Stolicy, z którą aż „z powodu wzniosłego pierwszeństwa powinien pozostawać w zgodzie każdy Kościół”1.
Dlatego też w ciągu wieków Papieże uważali za swój ścisły obowiązek, co więcej, za swoje szczególne prawo, aby przez odpowiednie normy regulować wybór Następcy. W bliskich nam czasach moi Poprzednicy św. Pius X2, Pius XI3, Pius XII4, Jan XXIII5 i jako ostatni Paweł VI6, odpowiadając na potrzeby epoki, zatroszczyli się o wydanie w tym względzie mądrych i stosownych reguł w celu pokierowania godnym przygotowaniem i uporządkowanym przebiegiem uroczystego zebrania elektorów, którym - w przypadku wakatu Stolicy Apostolskiej - jest powierzony ważny i trudny obowiązek wyboru Biskupa Rzymskiego.
Jeśli dzisiaj i ja z kolei podejmuję ten problem, to nie ze względu na brak poszanowania dla tamtych norm, odnoszę się bowiem do nich z głębokim szacunkiem i w dużej części zamierzam je potwierdzić, przynajmniej co do ich istoty i fundamentalnych zasad, jakie nimi kierowały. Do ponownego zajęcia się tą sprawą skłania mnie świadomość zmienionej sytuacji, w jakiej żyje dzisiaj Kościół, a ponadto konieczność uwzględnienia generalnej rewizji prawa kanonicznego, pomyślnie doprowadzonej do końca przy aprobacie całego Episkopatu poprzez publikację i promulgację najpierw Kodeksu Prawa Kanonicznego, a następnie Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich. W następstwie tej rewizji, zainspirowanej przez Sobór Watykański II, dokonałem reformy Kurii Rzymskiej poprzez Konstytucję apostolską Pastor Bonus7. Zresztą właśnie to, co jest zlecone przez kanon 335 Kodeksu Prawa Kanonicznego i ponownie postanowione w kanonie 47 Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich, uzasadnia obowiązek wydawania i stałego dostosowywania specjalnych praw regulujących kanoniczne powierzenie Stolicy Rzymskiej, wakującej z jakiegokolwiek powodu.
W sformułowaniu nowych norm dołożyłem starań, przy uwzględnieniu wymogów naszych czasów, by nie odstąpić w istotny sposób od linii ustalonej przez mądrą i czcigodną tradycję, obowiązującą do dzisiaj.
Rzeczywiście, jako bezdyskusyjna jawi się zasada, że do Biskupów Rzymskich należy określenie - i dostosowanie do zmieniających się czasów - sposobu, w jaki powinno dokonać się wyznaczenie osoby powołanej do przyjęcia sukcesji Piotrowej na Stolicy Rzymskiej. Na pierwszym miejscu dotyczy to organu, któremu jest powierzone zadanie wyboru Biskupa Rzymskiego: na podstawie tysiącletniej praktyki usankcjonowanej przez określone normy kanoniczne, potwierdzone także w wyraźnym zaleceniu obowiązującego Kodeksu Prawa Kanonicznego (por. kan. 349), organem tym jest Kolegium Kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego. Choć prawdą jest, że zgodnie z nauką wiary władza Papieża pochodzi bezpośrednio od Chrystusa, którego jest On Zastępcą na ziemi8, to nie ulega również wątpliwości, że taka najwyższa władza w Kościele jest mu przyznawana «przez zgodny z prawem i zaakceptowany przez niego wybór wraz z konsekracją biskupią»9. Dlatego obowiązek spoczywający na organie wyznaczonym do dokonania takiego wyboru jest bardzo poważny. Także i normy regulujące jego działanie powinny być niezwykle precyzyjne i jasne, aby sam wybór dokonał się w sposób jak najbardziej godny i stosowny dla urzędu o najwyższej odpowiedzialności; jaki elekt z Boskiego nadania powinien przyjąć przez wyrażenie swojej zgody.
Potwierdzając zatem normę obowiązującego Kodeksu Prawa Kanonicznego (por. kan. 349), w którym odzwierciedla się już tysiącletnia praktyka Kościoła, jeszcze raz stwierdzam, że Kolegium wyborców Papieża składa się jedynie z Kardynałów Świętego Kościoła Rzymskiego. Wyrażają oni, jakby w przedziwnej syntezie, dwa aspekty, które charakteryzują postać i urząd Biskupa Rzymskiego: jest on Biskupem Rzymskim, ponieważ jest utożsamiony z osobą Biskupa Kościoła, który jest w Rzymie, a więc pozostaje w ścisłej relacji z duchowieństwem tego Miasta, reprezentowanym przez Kardynałów z tytułami prezbiterów i diakonów Rzymu oraz przez Kardynałów biskupów kościołów podmiejskich; jest Biskupem Kościoła powszechnego, ponieważ jest powołany do zastępowania w sposób widzialny Pasterza niewidzialnego, który prowadzi całą owczarnię na pastwiska życia wiecznego. Powszechność Kościoła jest więc dobrze przedstawiona w samym składzie Kolegium Kardynalskiego, obejmującym Purpuratów ze wszystkich kontynentów.
W aktualnych uwarunkowaniach historycznych wymiar uniwersalny Kościoła wydaje się wystarczająco ukazany przez Kolegium stu dwudziestu Kardynałów wyborców, pochodzących ze wszystkich części świata i bardzo zróżnicowanych kultur. Potwierdzam zatem tę liczbę Kardynałów wyborców jako maksymalną, wyjaśniając równocześnie, że nie jest bynajmniej oznaką braku szacunku utrzymanie normy ustanowionej przez mojego poprzednika Pawła VI, według której w wyborze nie uczestniczą ci, którzy ukończyli w dniu rozpoczęcia wakatu Stolicy Apostolskiej osiemdziesiąty rok życia10. Racją takiej dyspozycji jest bowiem chęć nieobarczania tak czcigodnego wieku dodatkowym ciężarem, jakim jest odpowiedzialność za wybór tego, który będzie musiał kierować owczarnią Chrystusa w sposób odpowiadający wyzwaniom czasu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by Kardynałowie, którzy ukończyli osiemdziesiąty rok życia, uczestniczyli w zebraniach przygotowawczych do Konklawe zgodnie z tym, co niżej postanowiono. W szczególności oczekuje się od nich, by w czasie Sede vacante, a przede wszystkim podczas trwania wyboru Papieża, stawali się jakoby przewodnikami Ludu Bożego zgromadzonego w Bazylikach Patriarchalnych w Rzymie, jak również w kościołach innych diecezji rozproszonych po całym świecie, i wspomagali zadanie elektorów przez żarliwe modlitwy do Ducha Świętego, wypraszając dla nich światło konieczne, aby mogli dokonać wyboru, mając przed oczami tylko Boga i wyłącznie «zbawienie dusz, które zawsze winno być w Kościele najwyższym prawem«11.
Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na starożytną instytucję Konklawe - normy i praktyka w tym względzie zostały uświęcone i określone także w uroczystych postanowieniach wielu moich Poprzedników. Uważna analiza historyczna potwierdza nie tylko jakąś przypadkową celowość takiej instytucji, wynikającą z okoliczności, w jakich powstała i w jakich z czasem została określona odpowiednimi przepisami, ale ponadto jej stałą użyteczność służącą uporządkowanemu, szybkiemu i prawidłowemu przebiegowi samego wyboru, szczególnie w chwilach napięć i niepokojów.
Właśnie dlatego, choć jestem świadom opinii teologów i kanonistów różnych epok, którzy zgodnie uważają tę instytucję za niekonieczną ze swej natury do ważnego wyboru Biskupa Rzymskiego, niniejszą Konstytucją potwierdzam trwałość tej instytucji w jej istotnej strukturze, wprowadzając do niej jednak pewne modyfikacje, aby w ten sposób dostosować odnośne przepisy do dzisiejszych wymagań. Uznałem w szczególności za właściwe rozporządzić, by podczas trwania wyboru mieszkania Kardynałów elektorów i wszystkich osób współpracujących w regularnym przebiegu samego wyboru znajdowały się w odpowiednich pomieszczeniach Państwa Watykańskiego. Państwo to, chociaż niewielkie, jest w stanie zapewnić wewnątrz swoich murów - także dzięki niżej wskazanym odpowiednim przedsięwzięciom - odosobnienie i wynikające z niego skupienie, jakiego wymaga od elektorów akt tak istotny dla całego Kościoła.
Równocześnie ze względu na sakralność tego aktu jest rzeczą ważną, aby mógł on przebiegać w odpowiednim miejscu, gdzie, z jednej strony, czynności liturgiczne dobrze łączyłyby się z formalnościami prawnymi, a z drugiej strony, elektorzy mogliby lepiej przygotować się duchowo na przyjęcie wewnętrznych poruszeń Ducha Świętego: dlatego polecam, by wybory nadal odbywały się w Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie wszystko sprzyja uświadomieniu sobie obecności Boga, przed którego obliczem pewnego dnia każdy będzie musiał stanąć na sąd.
Ponadto potwierdzam moją władzą apostolską obowiązek zachowania najściślejszej tajemnicy odnośnie do tego wszystkiego, co dotyczy bezpośrednio lub pośrednio samych czynności związanych z wyborem; także w tym względzie chciałem jednak uprościć i zredukować odpowiednie przepisy do tego, co istotne, by w ten sposób uniknąć zakłopotania i wątpliwości, a może i późniejszych problemów sumienia tych, którzy uczestniczyli w wyborze.
Uznałem na koniec, że należy ponownie przejrzeć samą formę wyboru, uwzględniając również w tym przypadku obecne wymagania kościelne i opinie panujące we współczesnym społeczeństwie. Uważałem za stosowne nie podtrzymywać praktyki wyboru przez aklamację quasi ex inspiratione, uznając ją za już nieadekwatną do wyrażenia opinii kolegium wyborczego, tak licznego i tak zróżnicowanego pod względem pochodzenia. Podobnie wydało mi się konieczne zaniechanie praktyki wyboru per compromissum, nie tylko dlatego, że jest trudna do zrealizowania, jak wykazała to wielość zawiłych przepisów wydanych na ten temat w przeszłości, ale także dlatego, że powodowała ona w pewnym sensie zwolnienie z odpowiedzialności elektorów, którzy - w takim przypadku - nie byliby powołani do osobistego oddania własnego głosu.
Po dojrzałej refleksji zadecydowałem więc, że jedyną formą, w której elektorzy mogą wyrazić swój głos w celu wybrania Biskupa Rzymskiego, jest tajne głosowanie realizowane według niżej wskazanych norm. Taka forma daje bowiem większe gwarancje jasności, jednoznaczności, prostoty, przejrzystości, a przede wszystkim skutecznego i konstruktywnego uczestniczenia wszystkich i poszczególnych Kardynałów, tworzących zgromadzenie wyborcze Następcy Piotra.
Dlatego też promulguję niniejszą Konstytucję apostolską, zawierającą normy, do których, gdy nastąpi wakat Stolicy Rzymskiej z jakiegokolwiek powodu lub okoliczności, mają ściśle stosować się Kardynałowie posiadający prawo i obowiązek wyboru Następcy Piotra, widzialnej Głowy całego Kościoła i Sługi sług Bożych.
Część pierwsza. Wakat Stolicy Apostolskiej
I. Uprawnienia Kolegium Kardynałów w czasie wakatu Stolicy Apostolskiej
Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się nierozłącznie ze święceniem ziół, toteż w pobożności ludowej nosi ona nazwę święta Matki Boskiej Zielnej lub Korzennej. W kościołach święci się wówczas zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów.
abp Andrzej Przybylski podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt w Piekarach Śląskich
– Świat potrzebuje mądrze pokornych kobiet, to znaczy takich, które nie boją się uniżyć przed Bogiem i które gotowe są dla Boga i ludzi robić wielkie rzeczy – mówił abp Andrzej Przybylski podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt w Piekarach Śląskich. W swoim słowie społecznym metropolita katowicki wskazywał Maryję jako wzór pokory, kobiecej godności i piękna.
Abp Przybylski podkreślił, że pielgrzymka jest okazją nie tylko do spotkania z Bogiem, ale również do spojrzenia na własne życie, rodzinę, pracę i miejsce w Kościele i świecie. – Maryja jest jak zwierciadło. W Jej obliczu i w Jej Niepokalanym Sercu przeglądają się ludzie, aby odkryć prawdę o sobie, a poprzez tę prawdę odnaleźć często zagubione piękno swojego życia i powołania – mówił.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.